Stal Mielec: subiektywna opinia na temat meczu drugiej kolejki

2 dni temu w drugiej kolejce Ekstraklasy Stal Mielec podjęła u siebie Piasta Gliwice. Mecz zakończył się wynikiem 0-0; nie było to wielkie widowisko, jednak to goście przeważali i stwarzali więcej okazji. Dzisiaj zaś rozpoczynam nowy cykl, w którym będę krótko oceniać występy Stalowców. Zaznaczam, że to moje osobista opinie – każdy może mieć inne, zostawiam więc pole do dyskusji.


 

Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:

Mateusz Kochalski

Niestety Mateusz to drugi Rafał Strączek – co prawda jest bardzo dobrze broni uderzenia rywali (tak był mały błąd około 66 minuty, ale nie było to nic zawałogennego), natomiast gra nogami to coś czego Kochal musi unikać. Nie wolno mieć aż tyle podań w aut.

Marco Ehmann

Na pewno nie był to Jego mecz życia, ale nie był to zły występ Marco. był dosyć pewny w defensywie i nie zrobił jakiś dużych błędów (choć miał 3, może 4 błędy – na przykład 53 minuta i przegrany pojedynek w powietrzu, przez co Pajno musiał ratować).

Mateusz Matras

Według mnie najgorszy spośród trójki środkowych obrońców. Nie był to zły występ i nie popełnił wielbłąda, ale celność podań nie była wybitna (choćby sytuacja jak źle podał i Ameyaw wychodził 1 na 1), a i przy większości akcji rywali można powiedzieć „mógł coś zrobić lepiej”.

Kamil Pajnowski

Były wielkie obawy, ale Kamil wyrasta na bardzo pewny punkt drużyny. To w Jego Sektorze najczęściej pojawiał się Ameyaw, ale Pajno był bardzo pewny i nie popełnił zbyt wielu błędów.

Łukasz Gerstenstein

Bardzo sinusoidalny występ. Na początku popełniał dosyć dużo błędów w defensywie, a i ataku nie zrobił zbyt wiele. Potem (chyba około 25 minuty, ale nie pamiętam) nagle zaczął być pewny w obronie i wreszcie pokazywał swoje umiejętności w ofensywie (co prawda denerwowała celność dośrodkowań, ale podoba mi się Jego ciąg na bramkę). Niestety po przerwie wrócił do „pierwszej” formy.

Krystian Getinger

Zdania są podzielone, ale według mnie to był zły występ Getka, tak wiem, grał na środkach przeciwbólowych, ale to nie może być argument przeciwko mówieniu jak jest, a prawda jest taka, iż w ofensywie nie dał kompletnie nic, a stałych fragmentów gry lepiej nie komentować. Na szczęście dobrze zagrał w obronie.

Michał Trąbka

To nie był Michał Trąbka! A tak całkowicie serio: o ile Na początku kilka razy odebrał, fajnie podał itp., to później kompletnie niewidoczny.

Piotr Wlazło

Kolejny słaby mecz. Liczba odbiorów nie zachwyca, Zwalnia grę, jedynym pozytywem była gra w powietrzu, była jeszcze sytuacja jak dał fajne wysokie podanie do Domana, ale to był wyjątek. w 2 połowie było jeszcze gorzej.

Krzysztof Wolkowicz

Tragedia! Nie rozumiem dlaczego trener dalej Go wystawia na 10.

Maciej Domański

Tak jak w Przypadku Krystiana opinie są bardzo podzielone. Według mnie był to dobry mecz, co prawda boli brak skuteczności i przy wielu sytuacjach bramkowych było widać zawahanie, ale mam wrażenie ze, wbrew kolegom ze środka pola, chciało Mu się.

Ilya Shkurin

Trudno tu o jakąkolwiek ocenę. Z jednej strony nie był zbyt aktywny (to znaczy czasem się cofał, ale za rzadko było Go widać). Z drugiej partnerzy z zespołu nie ułatwiali Mu zadania.

Matthew Guillaumier

To On grał?

Mateusz Stępień

Na początku ustalmy jedną rzecz: to nie jest wahadłowy, Mateusz to 10! A teraz do rzeczy: W obronie nie zagrał lepiej od Gerrego, w ofensywie był mniej aktywny, ale miał groźne przebłyski (wrzutka na Kaia i ostatnia akcja).

Bert Esselink

W obronie nie było wielkich błędów (to znaczy Marco był dużo pewniejszy, ale było przyzwoicie). Podań lepiej nie komentować…

Kai Meriluoto

Trudno tu o ocenę. Z jednej strony był raczej niewidoczny, często był zupełnie gdzie indziej, niż szła laga i ogólnie moje oczekiwania były trochę większe. Z drugiej strony te Jego przebłyski zawsze były niebezpieczne.

Koki Hinokio

Nie był to dobry mecz Japończyka, ale mógł mieć zarówno asystę (przyspieszenie gry i Doman w poprzeczkę), jak i gola (zgranie od Kaia, ale nie trafił w piłkę). Tak jak mówię: nie był to wybitny mecz, ale zdecydowanie lepszy od Wolko.


Podsumowanie

Był to bardzo słaby mecz i NATYCHMIAST trzeba zrobić przynajmniej 3 roszady w pierwszej 11 (DOŚĆ ŚWIĘTYCH KRÓW!) i zdecydowanie zmniejszyć ilość lag. I nie chodzi o to, aby ich kompletnie nie robić, bo często jest to najlepsze rozwiązanie, ale w niedzielę to był nasz jedyny pomysł na rozegranie piłki. Osobiście na Puszczę wyszedłbym tak:

Kochal

Ehmann-Matras-Pajno

Gerry-Trąbka/Koki- Doman-Wolko

Kai-Stępień

Ilya

 

Brak Getka, ponieważ nic nie daje w ofensywie i raczej dalej się nie wyleczył. Żeby było jasne: nie wolno go skreślać i da nam jeszcze wiele radości, ale zasady powinny być równe a tutaj mi to wygląda na święta krowę.

Brak Wlazły, bo ostatnio nie daje kompletnie nic a gramy z Puszczą – możemy sobie pozwolić na ryzyko.

Kai i Stępień, gdyż Doman idzie niżej (Wolko też, ale nawet gdyby Getek miał grać na wahadle, to Krzysztof i tak nie ma prawa grać na 10), a według mnie Oni są najbardziej kompetentni.

Ps. Żeby było jasne: jeśli antyfutbol ma nam dać wyniki, to mi on nie przeszkadza i gdyby nie antyfutbol, to – według mnie – nie byłoby Ekstraklasy w Mielcu, ale w niedzielę nie było antyfutbolu (który był uzasadniony), w niedzielę był zwykły brak zaangażowania.