Johannes Kreidl – miłość i stabilizacja odnalezione w Kuopio

Do Finlandii trafił w 2016 roku, najpierw traktując swój pobyt w tym kraju jako możliwość regularnych występów. Z pewnością nawet przez chwilę nie spodziewał się takiej kontynuacji swojej historii w Kuopio. Przygoda trwa dalej, a fińskie chwile to nie tylko czołowa bramkarska postać Veikkausliigi, ale też na nowo i szczęśliwie ułożone życie prywatne.

Pierwszą miłością była jednak, jak sam wspominał, piłka nożna, w którą zaczynał grać mając 4 lata. Jednocześnie regularnie próbował też swoich sił w tenisie, ale to futbol stanowił kierunek rozwoju. Już w przedszkolu wspominał, że marzeniem jest granie w piłkę nożną. Dorastał w austriackim Tyrolu i tam stawiał pierwsze poważne kroki, najpierw awaryjnie zastępując młodego kolegę w bramce… bo sam naturalnie występował jako środkowy obrońca.

W 2014 roku chłopaka ze sporym talentem podchwyciło HSV, ale ani tutaj nie udało się sięgnąć poziomu pierwszej drużyny, ani tym bardziej dalej wybić reprezentacyjnie, poza pojedynczymi meczami w młodzieżowych drużynach Austrii. Jak sam Kreidl potwierdza w wywiadzie dla Iltalehti, to on poprosił agenta o dołączenie do jakiejkolwiek ligi , aby tylko regularnie grać na poziomie seniorskiego futbolu.

Pomocną dłoń podało KuPS… i ta podróż stanowiła dla golkipera nie lada wyzwanie, tym bardziej pod względem językowym. Pod wodzą trenera Rajamakiego 20 letni Kreidl zagrał 24 mecze ligowe, a 10 z nich kończył z czystym kontem. I tu zaczyna się po raz pierwszy kluczowa rola poznanej w Finlandii dziewczyny, z którą Johannes złapał kontakt od razu, mając między innymi to samo poczucie humoru. Niina była miłością od pierwszego wejrzenia i pomogła przetrwać te fińskie miesiące.

Sam Kreidl wspomina, że przyjeżdżając do Finlandii wiedział o tym kraju niewiele. Pozytywnie zaskoczyły go tutaj długie letnie dni i możliwość spędzania sporej ilości czasu na wędkowaniu co stanowi jedno z jego hobby. Dużo gorzej bywało na starcie zimą, bo szybko zapadający mrok powodował usuwanie i znikanie sił i energii, a Austriak miał problem, by po treningu zrobić w domu coś jeszcze.

To był tylko rok, następne kroki piłkarskie Kreidl stawiał już w Europie Środkowej. Najpierw lądując w rezerwach Nurnberg, by później wraz z austriackim SV Ried wywalczyć awans do tamtejszej ekstraklasy. Został tam także najlepszym bramkarzem drugiej ligi… ale po awansie do Bundesligi spadł w hierarchii i musiał odejść. W życiu prywatnym nadszedł trudny moment, gdy Niina wróciła do Finlandii, by tam uczęszczać do szkoły stomatologicznej. Związek na odległość stanowił ogromne wyzwanie, a przez większość czasu kontaktowali się za pomocą videorozmowy.

Nie było więc dziwne, że oferta powrotu do Kuopio w 2021 roku obyła się bez jakiegokolwiek wahania Austriaka. Nawet biorąc pod uwagę jakie podejmował ryzyko, bo absolutnym numerem jeden w bramce był Otso Virtanen, którego wielu określało wówczas również jako najlepszego w Veikkausliidze.

Jak to bywa w przypadku bramkarzy nieszczęście jednego pomogło Kreidlowi, bowiem Virtanen wypadł z gry z powodu groźnej kontuzji. To rozpoczęło wędrówkę Austriaka do elity fińskiej ligi. Regularne występy zbudowały krok po kroku formę oraz pewność na linii bramkowej. Nie ma co ukrywać, że wpływ na to miało także ustabilizowanie życia prywatnego, bo coraz więcej czasu udało się łapać wolny czas z ukochaną Niiną.

O jego jakości bramkarskiej niech świadczy fakt, że w 131 spotkaniach dla KuPS zachował czyste konto 59 razy. Ostatnio był w stanie również zatrzymać i obronić dwa rzuty karne przeciwko Interowi Turku, które dwukrotnie w przeciągu 8 minut wykonywał Timo Stavitski. Nie podlega żadnej dyskusji, że Kreidl to jeden z fundamentów wyników i budowy tak mocnego klubu z Kuopio. W 2021 roku, gdy KuPS sięgnęło po vicemistrzostwo oraz Puchar Finlandii to Kreidla wybrano najlepszym bramkarzem sezonu i nie było to wyróżnienie na wyrost.

Mnóstwo pochwał odbiera też Austriak od byłych, legendarnych już bramkarzy KuPS. Podkreślają oni uniwersalizm obecnego golkipera klubu, który już nie tylko zatrzymuje strzały na linii bramkowej, ale jest także typem nowoczesnego piłkarza w tej strefie boiska. Johannes nie boi się podjąć ryzyka, wyjść wyżej do rozegrania i rozpoczynać ataków.

Wciąż mało pochwał i opinii? Jeszcze szerzej uśmiechają się do niego twarze kibiców KuPS. Non stop podkreślających, jak ważny dla ekipy on jest i ile punktów udaje mu się ratować. Łatwo na forach kibicowskich znaleźć już nawet deklaracje o tym, że Kreidl jest jednym z najlepszych bramkarzy w historii KuPS, czy najlepszym obcokrajowcem, który tam grał kiedykolwiek. Bardzo odważne deklaracje, ale spoglądając romantycznym okiem futbolu nie dziwi to już tak bardzo. O Austriaku dużo dobrego mówią także kibice rywali, momentami wręcz z zazdrością spoglądając na jego obecność.

Postawa Johannesa w Finlandii, zarówno w lidze, jak i eliminacjach europejskich pucharów została zauważona w Europie. Zresztą pojawiały się też dla Austriaka propozycje kontraktowe. Mimo wszystko golkiper oferty te odrzucił. Jak sam wskazuje, pieniądze nie są dla niego najważniejsze, jest szczęśliwy w Kuopio, a przede wszystkim jest u boku swojej ukochanej pracującej w mieście jako dentystka.

W sierpniu 2023 Kreidl przedłużył swój kontrakt z Kuopion Palloseura aż na pięć lat! To pokazuje tylko, jak chciałby żyć tu dalej, a sam klub ufa jego umiejętnościom i zapewnia sobie bezpieczeństwo na bramce. Wyjątkowość tej umowy musi podkreślać fakt, że tak długie umowy w Finlandii nie są codziennością, zazwyczaj kluby zabezpieczają się krótkoterminowymi kontraktami łatwymi do zerwania. Po raz ostatni długi kontrakt z klubem w 2010 roku podpisał Ari Nyman w Interze Turku. Ta kariera w Kuopio ma trwać dalej, bo Kreidl może poświęcić czas na swoje hobby i łowienie ryb w Savo, ale także wprost wyraża chęć nauki języka fińskiego, który coraz lepiej rozumie, ale ma problemy z wymową.

Możemy zwracać uwagę, że często fińskie kluby uciekają od stabilizacji… zresztą samo KuPS rotuje notorycznie gwiazdami lub ściąga ich wyłącznie na kilka miesięcy (idealny przykład to Nissila). Niemniej kompletnie inną drogę obrali w kwestii pozycji bramkarza i pozostaje tylko to chwalić. Wykorzystali tą chęć pozostania w Finlandii Kreidla, podpisali długą umowę i mogą być pewni, że jakość z tyłu nie spadnie i nie trzeba szukać alternatywy. Sam Austriak to bardzo ciekawy przykład kariery, w której to nie finanse są najważniejsze, a regularna gra, rozwój, a przede wszystkim bliscy… aby tylko nie okazało się, że za kilka miesięcy ten pomnik runie przy kolejnej ofercie zza granicy.

Share via
Copy link