Kącik Stali Mielec #25: Po meczu z Lechem

400 – tyle ligowych spotkań zagrał w barwach Stali Mielec zagrał Krystian Getinger. Jaki to ma związek z tym tekstem? Praktycznie żaden, ale nie miałem pomysłu na wstęp, więc postanowiłem wspomnieć o tym fakcie.

Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:

Mateusz Kochalski

Dobry mecz. Trudno o dokładną ocenę, ponieważ nie miał za dużo interwencji i ogólnie miał bardziej pracowite mecze, jednak te dwie (?) jego interwencje były po prostu świetne i uratowały nam życie. Niestety dalej podania były bardzo złe, ale czy to jest teraz istotne?

Bert Esselink

„Ehmann i Esselink to piłkarze, którzy nigdy nie powinni trafić do Ekstraklasy – zwykłe przecinaki, których jest na pęczki w I i II lidze.” – Maciej Wąsowski.
„Możemy odesłać Berta do rezerw?” – autor tych (prawie) wszystkich pseudoeksperckich tekstów.
Ja po prostu przepraszam Pana Profesora Berta Esselinka i czekam na to samo ze strony pana Macieja.

Mateusz Matras

Normalnie napisałbym, że nie mogę ocenić tego występu, ponieważ nie pokazał się z żadnej strony i w sumie nie byłoby w tym nic złego, jednak słowa któregoś z komentatorów sprawiły, iż pomyślałem i stwierdziłem, że zagrał raczej dobry mecz. Może Lech nie kreował za dużo sytuacji i te „9” nie miały jak się wykazać, ale to Mateusz je krył i były kompletnie niegroźne.

Kamil Pajnowski

No widać 3,5 miesiąca bez ligowej gry. Na początku miał dwie dobre interwencje i było przyzwoicie, niestety później zaczął niecelnie podawać (to już było wcześniej, ale chyba w trochę mniejszej skali i niezła gra w obronie przykrywała ten fakt), notował głupie straty i wiecznie był ogrywany przez rywali.

Alvis Jaunzems

Był to bardzo nierówny i raczej średni występ. W pierwszej połowie był nawet aktywny w ataku i nic nie zepsuł w obronie (nie miał za wiele okazji do zepsucia), natomiast w drugiej części był za rzadko obecny w ataku (jak każdy u nas) i przy większości ataków jego stroną kompletnie nie dawał rady.

Matthew Guillaumier

Michał Mitrut powiedział, że według niego Maltańczyk walczy z Bertem o miano najlepszego naszego piłkarza na boisku i zastanawiam się czy oglądałem ten sam mecz, ponieważ według mnie Matthew powinien zejść razem z Pajno. Zacznijmy od tego, że nie był zbyt aktywny, jednak gdy się pojawił (trochę tego było), to grał na alibi, notował głupie straty i miał karykaturalne próby odbiorów.

Piotr Wlazło

Słaby występ. Pewnie miał parę lepszych akcji w obronie i na początku kilka razy podłączył się do ataku, ale przez większość spotkania był nieobecny.

Krystian Getinger

Raczej dobry występ, ale stać go na więcej. W obronie chyba nic nie zepsuł (mam wątpliwości, czy nie mógł pomóc Pajno), a w ataku zagrał dziwnie – dobrze bił stałe fragmenty gry, mógł mieć gola i czasami się podłączał do ataku, ale wydaje mi się, że za bardzo się bał pokonywać linię połowy boiska.

Koki Hinokio

Napisałbym, że zagrał słabo i uważam, że miałbym rację, ale wiecie co? Nudne to już jest. Serio, dopóki Koki będzie grał w tej roli, to co tydzień będę musiał pisać, że był mało aktywny i notował dużo strat. A po za tym (chyba) najlepsza jego akcja to (ja w szoku) sytuacja, w której zszedł do środka, cofnął się na własną połowę i mógł rozpocząć atak.

Maciej Domański

Po pierwszej połowie napisałbym, że zagrał świetnie, ale niestety była też druga i był to tylko dobry występ. W pierwszej części może nie cofał się jakoś bardzo często do rozegrania, ale pod polem karnym był wiecznie obecny i miał kilka groźnych akcji, jednak w drugiej dostosował się do poziomu kolegów i praktycznie zniknął.

Ilya Shkurin

Słaby mecz. Już pomijając brak sytuacji, ponieważ brak podań oznacza brak sytuacji, to w rozegraniu też nie było wybitnie. O ile w pierwszej części było w miarę dobrze (umie częściej się cofać, ale źle nie było), to w drugiej przy większości sytuacji był wyprzedzany przez obrońców.

Marco Ehmann

Na początku był bardzo niepewny i ogólnie nie miał jakiejś super interwencji, ale zdecydowanie uspokoił grę obronną po wyczynach Pajno.

Krzysztof Wołkowicz

Miał jeden, może dwa kontakty z piłką (według Sofascore nawet trzy) i to by było na tyle.

Kai Meriluoto

Na początku ze dwa razy cofnął się do rozegrania, ale niech najlepszym podsumowaniem jego gry będzie fakt, że przypomniałem sobie o tym występie dopiero jak wszedłem w ten mecz na Sofascore, żeby zobaczyć kontakty z piłką Wolko.

Mateusz Stępień, Ion Gheorghe

Nic nie zrobił, ale zagrał bardzo krótko.


Podsumowanie

Dlaczego musieliśmy mieć dwie tak różne połowy? Ale dobra, przejdźmy do kilku moich wniosków.

Ruch bez piłki/schematy w ofensywie (zwał jak zwał) – o ile w okolicach pola karnego nieźle to wyglądało (nie zawsze, bo czasem był wybitny chodzony i kończyło się jakąś bezsensowną wrzutką), to na własnej połowie była tragedia i już któryś raz mam wrażenie, że za często stosujemy atak pozycyjny w tym dosłownym (złym) znaczeniu.

Zmiany 1/3 – ja rozumiem zejście Kokiego (wiecie, co ja bym zrobił, ale grał źle i zmiana jest logiczna), tylko ja się pytam dlaczego musiał w jego miejsce wejść Wolko? Przecież chłop ostatni dobry mecz miał w lipcu i był to SPARING ZE STALĄ RZESZÓW (jeszcze we Wrocławiu było super, ale pod zupełnie innym aspektem).

Zmiany 2/3 – już pomijając moment i w ogóle zasadność tego zejścia Ilii, to musimy sobie kilka rzeczy przypomnieć:

  1. Kai nie jest 10
  2. Kai nie jest skrzydłowym
  3. Kai nie jest samotną 9
  4. Kai jest cofniętą 9

Zmiany 3/3 – generalnie ja nie kupuję narracji „nie można zmieniać Domana”, ale za zmianę Macieja w takim meczu i wpuszczenie beznadziejnego Stępnia (niezależnie od meczu) powinien grozić trybunał stanu, czy coś tego typu.

  1. Biorąc pod uwagę powyższe trzeba zadać sobie dwa kluczowe pytania:
  2. Czy Wolko i Stępień mają wpisane minuty w kontrakcie?
  3. Co zrobił trenerowi Gerry?

Styl gry (nie umiem znaleźć dobrego słowa, więc niech tak zostanie) – pierwszy raz takie coś widziałem (w sensie były takie przypadki, ale bardzo rzadko i zazwyczaj kończyły się golem)i nie wiem, czy wcześniej byłem ślepy, czy jest to nowość. Chodzi mi o brak dostrzegania opcji w polu karnym – były chyba dwie sytuacje jak Ilyia był wolny i można (trzeba?) było przepuścić piłkę, a my wolimy strzelać. Była też sytuacja, jak Doman wychodzi 1 na 1, a Koki woli walnąć z dystansu.

Osobiście na Koronę wyszedłbym tak:

Kochal

Bert – Matras – Pingot

Alvis – Koki – Wlazło – Getek

Doman – Gerry

Iliya