4 – przez tyle meczów z rzędu Stal Mielec nie potrafi zdobyć gola, jest to rekord w XXI wieku, rekord, przed którym można było się ustrzec – wystarczyło zagrać niezły mecz z Widzewem. Niestety tak nie było i zespół z Mielca po kolejnym katastrofalnym występie w ofensywie zremisował 0-0.
Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:
Mateusz Kochalski
Trudno tu o ocenę. Nie miał za dużo roboty, obronił wszystko co miał (jeden kompletnie niegroźny strzał), mógłbym się przyczepić do celności lag, ale nie było ich chyba zbyt dużo, więc ocena nie byłaby miarodajna.
Bert Esselink
Przyzwoity mecz. Miał parę błędów (przypominam sobie jeden, ale Widzew wiecznie miał jakieś mini sytuacje i na pewno było tego więcej) i pewnie gdyby po którymś z nich padł gol, to napisałbym, że zagrał okropnie, ale nie padł i skuteczne interwencje, które też były, jakoś bardziej zapadły mi w pamięci.
Mateusz Matras
Powiedziałbym, że zagrał raczej dobry mecz, ale w sumie nie wiem. Z jednej strony (szczególnie w drugiej połowie) miał kilka fajnych interwencji, ale mam wrażenie, że przy niektórych strzałach mógł zrobić więcej i gdyby padł gol, to opinie byłyby zupełnie inne.
Maksymilian Pingot
Nie zagrał źle, ale chyba najgorzej spośród trójki naszych stoperów. Pod względem interwencji nie było źle i powiedziałbym, że ich liczba była podobna jak u reszty, ale chyba miał najwięcej pomyłek w obronie i na dodatek kolejny raz widzimy jego problemy z celnością podań.
Alvis Jaunzems
Słaby mecz. W pierwszej połowie chociaż był trochę aktywny (może nie jakoś bardzo i większość tych akcji kończyła się stratami, ale chociaż cokolwiek próbował), a w drugiej zniknął i miał może dwie akcje, ale przez większość czasu był nieaktywny.
Piotr Wlazło
Dobry mecz. Miał kilka błędów i mogliśmy po nich stracić gola, ale dość dobrze wykonywał lagi, zanotował kilka odbiorów i ogólnie nieźle walczył w obronie, a przede wszystkim był kocurem w kwestii zbierania drugich piłek.
Matthew Guillaumier
Kolejny raz Matthew gra bardzo słabo (o ile nie najgorzej). Na szczęście nie był za bardzo aktywny, ponieważ gdy się pojawił, to nic nie wnosił do gry (dobra, miał jedno fajne podanie), miał parę strat (dużo mniej, niż ostatnio), a najbardziej denerwowały mnie te jego kompletnie nieudane próby odbiorów.
Krystian Getinger
Trudno tu o ocenę. Z jednej strony w obronie praktycznie nic nie zepsuł, uratował nas w beznadziejnej sytuacji i ogólnie zagrał bardzo dobrze, ale w ataku nie zrobił praktycznie nic.
Igor Strzałek
Słaby mecz. Na początku był dość aktywny (zdecydowanie gorzej było z podejmowaniem odpowiednich decyzji, ale wyglądało to obiecująco), natomiast później (od około 20/30 minuty) kompletnie zniknął.
Maciej Domański
Może być, ale nie był to wybitny występ. Normalnie napisałbym mniej więcej tak: „no może nie cofał się do rozegrania (nie stwierdzono wad), ale miał dosyć sporo podań stwarzających groźne sytuacje” i w sumie miałbym rację, tylko jest mały problem: te podania były zazwyczaj niecelne.
Ilya Shkurin
Słaby mecz, ja rozumiem, że nie ma podań, grał z kontuzją i graliśmy lagę na nikogo, więc nie miał sprzyjających warunków, ale nie zmienia to faktu, że praktycznie nie było Białorusina w naszej grze.
Ion Gheorghe
No niby coś próbował, chciał wchodzić w drybling i ogólnie zagrał zdecydowanie lepiej, niż Igor, ale nie był to dobry mecz.
Koki Hinokio
No wszedł na boisko i na tym się kończy jego udział w tym meczu.
Kai Meriluoto
Słaby mecz. Po pierwsze praktycznie nie było go w naszej grze, a po drugie nie można tak źle (lekko) strzelać w sytuacjach 1 na 1.
PS. Już kolejny raz jest taka sytuacja, że Kai nie doskakuje do górnych piłek. Nie wiem, czy jest w tym beznadziejny, czy skacze do wszystkich, nawet tych niemożliwych do osiągnięcia, piłek i dlatego jest takie wrażenie.
Reszta (Wolko i Rafa) zagrała za krótko do oceny.
Podsumowanie
To nie była powtórka meczu z Koroną?
Styl – jak już napisałem była to praktycznie kopia meczu z Koroną. Ruch bez piłki nie istniał, naszym planem meczowym była laga na nikogo (później doszły wrzutki, też na nikogo) i mam wrażenie że dla Widzewa każda piłka była tą najważniejszą – u nas niestety tak nie było.
Pozycje – trener na konferencji powiedział, że Gerry podczas obozu był testowany na 10 i się nie sprawdził, a Stępień gra bo miał dobre sparingi, więc:
- Kiedy Gerry był testowany na 10? Był na 8, był na lewym wahadle, ale nie przypominam sobie 10.
- Nawet jeśli trener ma rację, to co szkodzi dać mu szansę w meczu ligowym? Przecież obecnie jedna 10 gra gorzej od drugiej.
- Do tego chyba trener dochodzi, ale serio ktoś ma grać, bo 2,5 miesiąca temu miał dobry sparing? Przecież to jest absurd.
- Gdyby trener był konsekwentny, to Wolsztyn grałby w rezerwach, a Rozwadowski regularnie wchodził z ławki (gdzie wady?)
PS. Jaki jest sens wpuszczenia Wolko i Rafy, zamiast Gerrego?
Osobiście na Wartę wyszedłbym tak:
Kochal
Bert – Matras – Pingot
Alvis – Koki – chyba Gulli– Getek
Doman – Gerry
Iliya

