Kącik Liverpoolu #3: 20. mistrzostwo

To był świetny sezon. „The Reds” zrównali się z Manchesterem United w mistrzostwach Anglii. To zasługa Arne Slota, który mimo braku nowych transferów sprawił, że drużyna kompletnie zdominowała Premier League.

źródło obrazka wyróżniającego: liverpoolfc.com

Świetny sezon

Drużyna z czerwonej część Merseyside od 6 kolejki była liderem tabeli. Od tego momentu żaden klub nie był w stanie zagrozić Liverpoolowi i od paru tygodni było wiadomo że „The Reds” zdobędą mistrza. Oczywiście pomógł fakt, że Arsenal miał bardzo wąską kadrę, a Manchester City zagrał najgorszy sezon od lat, ale potknięcia rywali też trzeba umieć wykorzystać. Przed sezonem nikt się tego nie spodziewał. Zarząd kupił tylko Mamardashviliego (który zagrał cały sezon w Valencii) oraz Chiesę , który zagrał tylko w 6 meczach i tak naprawdę nie przyczynił się do tego mistrzostwa. Nietypowym ruchem było również zatrudnienie Slota, bo wcześniej ze znaczących klubów trenował tylko Feyenoord, a musiał zastąpić taką legendę jak Klopp. Po tych ruchach wielu kibiców zwątpiło. Zespół z nowym trenerem poradził sobie natomiast znakomicie. Cały sezon grali bardzo równo, przegrywając 4 mecze. Warto zaznaczyć, że drużynę omijały kontuzję, co było dużym problemem w ostatnich latach.

Lepiej mogło być jednak w pucharach. Zespół odpadł w czwartej rundzie FA Cup z Plymouth, w finale Carabao Cup przegrał z Newcastle, a w Lidze Mistrzów w 1/8 z PSG. Po pewnej wygranej w fazie ligowej chyba nikt się nie spodziewał, że podopieczni Slota tak szybko pożegnają się z Champions League. W przyszłym sezonie musi być lepiej.

Największy wkład w ligowy sukces miał oczywiście Salah. 47 g/a w samej Premier League. Miał udział przy 55% goli Liverpoolu.  Długo nie było wiadomo czy przedłuży wygasający kontrakt, ale podpisał (razem z Van Dijkiem) nowy do 2027 roku. Po takim roku jest naturalnym kandydatem do zajęcia miejsca na podium Złotej Piłki.

Warto pochwalić również Gravenbercha i Mac Allistera. Holender przyszedł w sezonie 2023/24 z Bayernu. W pierwszym roku wyglądał słabo, natomiast w tym było o wiele lepiej. Sezon zaczął w pierwszej jedenastce i cały sezon grał świetnie, kilka razy wygrał nawet nagrodę dla najlepszego piłkarza meczu, a ostatnio został wybrany najlepszym młodym piłkarzem sezonu Premier League. W mojej opinii był też najlepszym defensywnym pomocnikiem ligi.

Transfer Argentyńczyka to była absolutna przecena. 35 milionów za piłkarza takiej klasy to kradzież. W 35 meczach strzelił 5 goli i zaliczył 5 asyst. Jest on najbardziej kompletnym piłkarzem w pomocy drużyny.


Opinia o Trencie

Trent 5 maja ogłosił że nie przedłuży wygasającego kontraktu i odejdzie jako wolny zawodnik. Osobiście uważam to za słabe zachowanie. Wychowanek, który spędził 20 lat w tym klubie, mówiący w wielu wywiadach, że chce rozegrać całą karierę w Liverpoolu odchodzi za darmo i nie daje klubowi na sobie zarobić, to według mnie bardzo słabe zachowanie. Rozumiem samą chęć odejścia (wygrał wszystko co się dało i szuka nowych wyzwań), ale nie w ten sposób. Na pewno duży wpływ na tę decyzję miała zmiana trenera. Jurgen go zawsze bronił i nawet gdy był w słabej formie, to go wystawiał w podstawowej jedenastce. Arne jest twardszym trenerem. Nie toleruje słabej formy, a w przedostatniej kolejce wolał wpuścić na prawą obronę Wataru Endo.
Mimo wszystko dziękuję za te wszystkie lata i powodzenia!


Nowe transfery

Według Fabrizio Romano nowym piłkarzem Liverpoolu zostanie Jeremie Frimpong. Holenderski prawy obrońca ma zastąpić Trenta. W ostatnich sezonach był bardzo ważną częścią układanki Xabiego Alonso w Bayerze Leverkusen. Jest to bardzo dobry ofensywnie piłkarz, natomiast wątpliwości może budzić jego gra w obronie, gdzie nie radzi sobie zbyt dobrze tak samo jak Alexander – Arnold.

Do Liverpoolu najpewniej przyjdzie również Florian Wirtz. Klub ma zapłacić za niego ponad 100 milionów euro. Według mnie to jest świetny transfer, da bardzo dużą jakość w ataku. Nie wiadomo jednak co się stanie z Szoboszlaiem, który gra na tej samej pozycji.

Nowym piłkarzem klubu ma zostać Milos Kerkez. Węgier był jednym z najlepszych lewych obrońców ligi w zeszłym sezonie, a „The Reds” jest potrzebny piłkarz na tej pozycji, bo Robertson gra coraz gorzej, a Tsimikas to nie jest ten poziom.

Wypadałoby dodać do tego jakiegoś napastnika. Wymarzonym numerem 9 byłby Alexander Isak, ale kwota może okazać się zbyt zaporowa. Z takimi transferami drużyna ma bardzo duże szanse na obronę tytułu.