KuPS – wieloletni projekt gości na salonach

KuPS to klub, który stał się w ostatnich latach kamieniem w bucie dla HJK. Projekt, który imponuje swoją konsekwencją stał się na piłkarskiej mapie ważnym punktem również w kontekście ciągłem rozwoju Veikkausliigi. Z racji zbliżającej się rywalizacji z Jagiellonią Białystok poznajmy lepiej zespół, który stał się wzorem we wszystkich sferach funkcjonowania.

 

RYS HISTORYCZNY

Marzec 1923 rok to moment, w którym narodziła się idea stworzenia klubu piłkarskiego w Kuopio. 16. dnia tego miesiąca grupa 25 osób wzięła udział w zebraniu założycielskim, którego przewodniczącym został Lauri Backman – zastępca sędziego. I tak powstał klub pod nazwą Kuopion Palloseura (wówczas skracany w formie KPS). Jednak dopiero 28.06.1923 roku został przyjęty i zaakceptowany przez Fiński Związek Piłki Nożnej (Suomen Palloliitto).

Poza głównym sportem jakim była piłka nożna wraz z początkiem klubu wybrano również sekcję: baseballu, netballa i hokeju na lodzie.

W początkowym latach klub skupił się na rozgrywaniu meczów towarzyskich z pobliskimi zespołami, co kończyło się wieloma korzystnymi rezultatami. Dołączenie do rozgrywek ligowych i prawdziwy przełom nadszedł w 1930 roku, ale jeszcze długie lata czekano na to, by zaprezentować się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Finlandii. Jednocześnie w 1935 roku zmieniono klubowe barwy, które pozostały z nimi do dnia dzisiejszego. Zrezygnowano z pierwszej wersji strojów: koszulek w czerwono-czarne pasy oraz białych spodenek. Kilka prób kolorystycznych przystanęło na kolorach Savo: żółta koszulka, czarne spodnie i żółto-czarne getry. W tej samej chwili podjęto także decyzję o zmianie skrótu nazwy, którą do dziś znamy jako KuPS.

źródło zdjęcia: https://kups.fi/historia-galleria/

Pierwsze mistrzostwo KuPS udało się zdobyć w 1956 roku, choć już trzykrotnie wcześniej stawali na ligowym podium. Jeszcze dwa lata później drugie złoto zapisano w ich sukcesach, ale nadszedł też moment załamania. Wynikało to w szczególności z rewolucji kadrowej spowodowanej odejściem wiekowych, doświadczonych zawodników. Na lata świetlności, pięknych historii czekano jednak jeszcze trochę. To lata 70. wciąż uznawane są za legendarne z perspektywy całego istnienia klubu. Mistrzostwo w 1974, 1976 oraz wicemistrzostwa w 1975, 1977, 1979 brzmią niezwykle imponująco i długo czekano na to, by historia się powtórzyła.

Po latach świetności przyszło jednak poważne załamanie. Nieustanna walka o dominację w mieście oraz kraju wpakowały KuPS w gigantyczne kłopoty finansowe. Efektem tego był pierwszy od 44 sezonów spadek do Ykkonen w sezonie 1993. To wcale nie był jednak koniec tragedii, bo pięć lat później spadli na trzeci poziom rozgrywkowy w Finlandii… choć tylko na rok. Jednak dopiero w 2000 roku udało się powrócić do Veikkausliigi, z kilkoma rocznymi spadkami po drodze. Niemniej wyglądało to na powolną stabilizację klubu w kontekście walki o utrzymanie w elicie.

W 2010 roku sensacyjnie KuPS zdobyło srebrne medale, ale to, co piękne i trwa nadal zaczęło się w 2017 roku. Ostatnie dziewięć sezonów to tylko i wyłącznie ligowe podium i wyrównana walka z dotychczasowym hegemonem w kraju, czyli HJK. Wielokrotnie brakowało do sukcesu doprawdy niewiele, ale po raz pierwszy złota udało się sięgnąć w 2019 i teraz powtórzyć dwukrotnie w latach 2024 i 2025.

 źródło: veikkausliiga.com

W ostatnich latach KuPS stało się drugą, a dla wielu nawet pierwszą ekipą w całej Finlandii. Ich progres robi imponujące wrażenie zarówno na podwórku krajowym, jak i europejskim, czego efektem były solidne rywalizacje w meczach eliminacyjnych europejskich pucharów z naprawdę silnymi zespołami. Mistrz Finlandii imponuje sposobem budowy zespołu, kreowaniem młodych piłkarzy i talentów, ofensywną grą, ale też niezwykle solidną linią obronną.

Nie byłoby jednak tego wszystkiego, gdyby nie osoba Ariego Lahti. Prezes Fińskiej Federacji Piłkarskiej w 1998 roku brał główny udział w rejestracji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jaką stało się KuPS Oy, a od 2006 roku objął rolę prezesa firmy. Do pierwszego mistrzostwa po latach oczekiwania Lahti włożył w rozwój klubu blisko 6-7 mln euro i po latach oczekiwania w pełni się to spłaciło. Obejmując funkcję prezesa klubu marzył wprost o regularnych europejskich starciach w Kuopio, co wywoływało spore pokładu śmiechu ze strony środowiska. Po pierwszych latach budowy to w 2010 roku po raz pierwszy wyznaczono cel mistrzowski na sezon 2018… i jak pokazała rzeczywistość, analiza i cel odsunęły się od marzeń zaledwie o rok.

 

TRENERZY

Pierwszym krokiem do osiągnięcia tytułu mistrzowskiego okazało się zatrudnienie prawdziwego trenerskiego talentu. Jani Honkavaara wcześniej dorastał trenersko w HIFK prowadząc ten klub w ponad 100 spotkaniach. To była ryzykowna zagrywka, biorąc pod uwagę cel i oczekiwania KuPS… ale okazała się niezwykle potrzebna. Pierwsze dwa sezony pozwoliły na powrót na ligowe podium, a to była zapowiedź pierwszego od 43. lat mistrzostwa. KuPS pod jego wodzą imponowało w szczególności wyrównaną grą u siebie, jak i na wyjazdach. Stabilna defensywa, jakość w środku pola i odważne stawianie na młodych piłkarzy… co pozwoliło między innymi wypłynąć Ilmariemu Niskanenowi. Ale to nie tylko boisko i taktyka robiły swoją robotę, wielu piłkarzy podkreślało to jak wychowawcze podejście do drużyny ma Honkavaara, co wynika z pewnością także z jego nauczycielskiego wykształcenia. Miał znakomity wpływ na piłkarzy, ale także z uwagą słuchał ich wskazówek, wielokrotnie wprowadzając je na boisko.

Tak zdobyty tytuł wydawał się ustawiać KuPS na pole position po kolejny mistrzowski medal. Niestety, trzęsieniem ziemi było natychmiastowe odejście trenera zapewniającego sukcesy do SJK. Zadanie na jego zastępcę nie było proste, ale tym razem Lahti zaryzykował z obcokrajowcem w tej roli. Na ławce zasiadł ostatecznie Arne Erlandsen, stając się jednocześnie drugim w historii zagranicznym trenerem KuPS (jedynym wcześniej był Polak – Bogusław Hajdas, w latach 1983-1985). Pod wodzą norweskiego szkoleniowca KuPS nie zszedł poniżej pewnego poziomu, wciąż trzymając się ligowej czołówki.

Pomimo utrzymania pewnego poziomu ta współpraca nie trwała zbyt długo. Prezesi klubu wskazywali, że konieczne dla rozwoju drużyny jest zatrudnienie fińskiego szkoleniowca, który idealnie odnalazłby się w tworzeniu nowego trzonu opartego na rodzimych piłkarzach. Powrót Simo Valakariego po trzech latach w Tromsø był szansą na wprowadzenie KuPS na jeszcze wyższy poziom, mając w pamięci sukcesy i wyniki jakie osiągał w SJK. Valakari wprowadził dużo spokoju do gry mistrza Finlandii, a przede wszystkim dużo więcej widowiskowości, jakości i stylu, który bardziej odpowiada poziomowi, jaki klub chciał prezentować na boisku. Współpraca z byłym pomocnikiem owocowała przez dwa lata, ale na tym się zakończyła. Valakari sam wyraził chęć opuszczenia KuPS ze względu na wypalenie i brak świeżości podczas tej pracy. Choć po czasie wyszło, że był już w trakcie negocjacji zagranicznych z innymi klubami. Ostatecznie wylądował na Łotwie, choć rozmowy toczyły się także w Szkocji, a mnóstwo zamieszania wśród kibiców rodziły plotki, jakoby miał zostać trenerem HJK.

Nadszedł okres, w którym wydawało się, że Lahti traci kontrolę nad tym, jakie decyzje podejmuje. Po odejściu Valakariego nie poszukiwano nowego pracownika z zewnątrz. Obowiązki pierwszego szkoleniowca KuPS objął niedawny asystent, człowiek lokalny – Pasi Tuutti. Przez całe zamieszanie na ławce trenerskiej również i ruchy transferowe zostały opóźnione. Przygotowania do nowego sezonu szły katastrofalnie i wydawało się, że KuPS osiadło na mieliźnie. Nie było więc zaskoczenia, że zaledwie po trzech ligowych meczach sezonu Tuutti stracił swoją pracę. Ale żeby nie kreować tu sytuacji, w której trener wykonywał wyłącznie fatalną robotę… miał też niewiarygodnie wiele pecha. Te spotkania, które prowadził z ławki rezerwowych były absolutnym i absurdalnym popisem nieskuteczności jego zawodników. Remis i dwie porażki mocno skomplikowały sytuację KuPS, które przecież znów miało walczyć o mistrzostwo Finlandii.

Reakcja była natychmiastowa, wręcz dla wielu porywcza… ale uratowała cały sezon w Kuopio. Do klubu wrócił bowiem twórca ich ostatniego mistrzostwa w 2019 roku – Jani Honkaavara, który w SJK nie do końca wypełnił swoją rolę, a klub z Seinäjoki można było wówczas określać śmiało jako opętany i zaczarowany. Pod wodzą nowego, starego szkoleniowca KuPS w następnych dziesięciu meczach przegrał tylko raz i niemal nikt już nie pamiętał o kryzysie z początku sezonu. Sezon 2023 rozkręcił się do tego stopnia, że znów zabrakło jednego małego kroku do mistrzostwa, a rozpadające się powolnymi krokami HJK jeszcze zdołało doczołgać się do mistrzowskiego tytułu. Podwaliny stworzone w ratowanym sezonie jeszcze bardziej umocniły KuPS na arenie krajowej. Sezon 2024 był tego absolutnie dobitnym dowodem na to jaki wpływ Honkavaara ma na piłkarzy w Kuopio. Zbilansowana defensywa i ofensywa robiły postrach na krajowych podwórkach, a eksplozja talentu Siltanena dodawała jeszcze więcej radości i optymizmu. Ten drugi sezon zakończony mistrzostwem miał jednak sporo znaków zapytania, bo zainteresowanie osobą szkoleniowca wykraczało poza granice kraju. Udało się go jednak utrzymać do końca, co przyklepało końcowy sukces. Jednocześnie jasne stało się, że lada chwila lepszy zespół będzie chciał fińskiego trenera ściągnąć i dopiął swego. Honkavaara odszedł do Djurgårdens, gdzie zresztą spotkał się ze sporą grupą Finów, a dodatkowo skutecznie popracował nad zakontraktowaniem największego talentu w kraju.

W 2025 roku niepewność zagościła do Kuopio, gdzie ciężko było spodziewać się kogo nowego na ławkę zatrudni Ari Lahti. Oczywistych kandydatów na wysokim poziomie brakowało, ale szefostwo poszło w kierunku, w jakim jeszcze kilka miesięcy nikt się nie spodziewał. Jarkko Wiss to wybór piłkarsko dobry, ale jednocześnie bardzo ryzykowny i kontrowersyjny. Szkoleniowiec ten przepracował zaledwie kilka miesięcy w Interze Turku, gdzie przecież po długiej, legendarnej historii w Ilves miał budować kolejną epicką historię. Niestety, wylała się spora afera związana z jego osobą, bowiem miał dopuszczać się molestowania seksualnego wobec jednej z pracownic klubu na imprezie kończącej i podsumowującej sezon. Dyscyplinarnie zwolniony z Turku odszedł w drugi szereg i wydawać się mogło, że przez co najmniej jakiś czas nie znajdzie zatrudnienia. Lahti w nosie miał jednak opinię publiczną i zaryzykował, a swoją decyzję tłumaczył, że nie powinno się kogoś karać i przekreślać przez „jeden błąd”. Słowa te puszczone w eter niosły się bardzo mocno i niekoniecznie zadowoliły kibiców klubu. Cóż za chichot losu musiał wybrzmieć w gabinetach klubu, gdy okazało się, że pod wodzą Wissa kształtują się nowe talenty, klub obronił mistrzostwo, a przede wszystkim po raz pierwszy w historii zakwalifikował się do fazy ligowej Ligi Konferencji. I warto pamiętać o kolejnym spadku w dół HJK, które absolutnie gubi się w swoim zarządzaniu… ale z drugiej strony pamiętać należy, że to jedna z najbardziej wyrównanych końcówek sezonu i walka o mistrzostwo w całej historii Veikkausliigi. KuPS z Wissem na ławce sezon regularny kończyło na czwartym miejscu w tabeli, dzieliło siły także na Europę, a mimo to wyszli z rywalizacji z trofeum.

ZESPÓŁ I BUDOWA KADRY

Jeśli trafianie z trenerami można podciągnąć pod pewien klucz i pomysł jaki kiełkuje w głowach prezesów, o tyle logiczne, sensowne i rzeczowe budowanie kadry piłkarskiej przerasta wiele klubów. W Kuopio można powiedzieć wprost, że nie odnotowano zachłyśnięcia się dotychczasowymi sukcesami i seriami na ligowym podium. Lahti solidnie pilnuje, aby jakość na pewnym poziomie została utrzymana, a wielokrotnie odejście kluczowych graczy było łatane w fenomenalny sposób.

Żeby zobrazować sobie to jak funkcjonuje KuPS warto poznać kilka naprawdę wielkich przykładów:

I. Obsada bramki

Sezon 2019 to rewelacyjna gra Otso Virtanena w bramce, którego wielu traktowało jako poważnego kandydata do dołączenia na stałe do reprezentacji Finlandii. Jego roli i pozycji nie podważał absolutnie nikt, ale niespodziewana długa kontuzja w 2021 roku odwróciła hierarchię. Do wejścia między słupki szykował się już Johannes Kreidl, który po raz drugi trafił do Kuopio, ale tym razem na stałe. Austriak regularnie występując w bramce zbudował sobie wręcz pomnik pod stadionem, wielokrotnie ratował kolegów na boisku i jasnym stało się, że Virtanen musi szukać innego miejsca do gry. Aktualnie raczej nie istnieje już dyskusja o tym kto jest golkiperem lepszym od Kreidla, nawet jeśli sezon 2025 miał w jego wykonaniu kilka poważnych rys. O zaufaniu do niego ze strony niech świadczy podpisany aż na pięć lat kontrakt w 2023 roku, co jest bardzo rzadkim ruchem klubów.

II. Kreator gry

Środek pola to formacja, która w rozwoju i sposobie gry KuPS odgrywa kluczową rolę. Niemal każdy sezon kreuje tu kolejną gwiazdę i postać numer jeden, co ułatwia znacząco pracę trenerowi. Od Urho Nissili, poprzez Pennanena, Ikaunieksa, Siltanena, ArifiegoRuoppi. Za każdym razem w Kuopio potrafiono odnaleźć takiego zawodnika do linii pomocy, by dyrygował grą ekipy i wielokrotnie robił później krok w przód w swojej karierze. Odejścia Nissili czy Pennanena nie wpływały destrukcyjnie na funkcjonowanie drużyny dzięki zastępcom, a aktualnie doświadczenie Petteriego jest jeszcze idealną dawką nauki dla młodych, którzy pojawiają się w pierwszym zespole.

III. Linia obrony

Wszystkie sezony i wyniki KuPS nie miałyby miejsca, gdyby nie znakomicie zbudowana i skonsolidowana linia obrony. Owszem opoką był tu często Kreidl, ale koledzy w linii tuż przed nim zawsze imponowali na tle całej Veikkausliigi. Choć przez te lata sukcesów przewinęło się sporo poważnych i uznanych na fińskim rynku nazwisk, za każdym razem następcy podołali swej roli i zapewniali spokój. To w Kuopio zbudował się choćby Diogo Tomas, trafiając później do kadry Finlandii, do HJK na nieudany kompletnie okres, ale też ostatecznie do ADO występując teraz na zapleczu holenderskiej Eredivisie.

KuPS to przykład dobrze budowanej drużyny, znającej swoje potrzeby, ale też potrafiącej kształtować nowych piłkarzy. Osoba Wissa pod tym względem jest również idealnym wyborem, gdyż początek swej kariery budował na byciu selekcjonerem młodzieżowych reprezentacji Finlandii. To jego doświadczenie dało mnóstwo młodym graczom w Ilves i działa też równie dobrze w Kuopio. Wielokrotnie w trakcie trwającego sezonu trener podkreślał jak komfortowa jest praca przy szerokiej i bardzo równej kadrze. I nie jest wcale tak, że zaczęło się to teraz i jest pokłosiem awansu do fazy ligowej europejskich pucharów. KuPS już od kilku lat można jasno określić jak równy zespół, w którym brakujące ogniwa mają swoje zastępstwo i nie trzeba się martwić o spadek jakości na boisku. Dodatkowo każda ze stref boiska ma co najmniej jednego lidera, a w kontekście linii pomocy możemy mówić wręcz o trzech fantastycznych i wielu bardzo dobrych ogniwach. Wysoki Arifi podebrany z Tampere zapewnia wygraną w większości pojedynków główkowych, ale jego wzrost nie jest przeszkodą w tym, aby jednocześnie dobrze kontrolować piłkę, rozgrywać oraz mieć pogląd na całe boisko. Ruoppi natomiast to wszędobylska pracowita mrówka, jednocześnie znakomicie rozumiejąca się z napastnikami, a w szczególności można tak powiedzieć o współpracy z Parzyszkiem, która z meczu na mecz ciągle się rozwija. Z linii obrony aktualnie absolutnym „must watch” z jest Ibrahim Cisse, czyli Iworyjczyk królujący w powietrzu, ale też notujący mnóstwo odbiorów piłki na własnej połowie. To do niego dobierani są partnerzy obok, ale najlepiej zazębiająca się współpraca dotyczy jego oraz Miettinena. KuPS zyskuje bardzo dużo swoją mobilnością na boisku, wielokrotnie wychodząc na boisko pięcioma pomocnikami nie ma się wrażenia, że króluje tylko i wyłącznie zagęszczenie środka pola. W niemal każdej akcji ofensywnej choć jeden pomocnik ucieka w boczną strefę umożliwiając kolejne nowe rozwiązanie do gry dla kolegów. W innych przypadkach cofają się oni do linii obrony robiąc dużą przestrzeń i możliwość rozpędzenia się choćby Antwiemu słynącemu z odważnych ataków w okolicach pola karnego rywali.

źródło: veikkausliiga.com

Żeby jednak zmazać nieco ten perfekcyjny obraz i dołożyć nieco gorzkości to jest kwestia, z którą KuPS mierzy się latami i niespecjalnie znajduje rozwiązania… to osoba skutecznego napastnika. Te sezony, w których do końca próbowali ucierać nosa HJK, a kończyli wyłącznie na drugim miejscu w ligowej tabeli pokazywały jak bardzo brakuje w zespole snajpera z wyboru. Ostatni napastnik, który przekroczył 15 ligowych bramek w sezonie był Rasmus Karjalainen w 2010 roku. A do obecnego sezonu i 13 trafień Toure to tylko raz od 2019 roku napastnik strzelił więcej niż 10 goli… i był to Tim Väyrynen w roku 2022. Dlatego też transfer Parzyszka do ekipy mistrza kraju był sporym znakiem zapytania, utrzymywany ze sporą niepewnością. Teraz, gdy okazało się, że Polak jest skuteczny i jego doświadczenie pomaga w Lidze Konferencji nie ma narzekań, a wręcz gigantyczne zaufanie do Parzyszka i wręcz eskalacja jego popularności. A przecież nie byłoby tej polskiej historii z mistrzostwem Finlandii, gdyby nie fakt, że wytypowany wcześniej do wzmocnienia linii ataku Samuel Adegbenro nie został odesłany po kiepskich testach medycznych i kłopotach z tym związanych.

 

Również kamyczkiem w bucie mogą być w przypadku tej drużyny boki obrony. Pod nieobecność przez długą kontuzją Antwiego zrobił się gigantyczny kłopot na lewej flance, gdzie lądował między innymi Taneli Hamalainen (nominalny stoper). Niewiele lepiej wygląda to prawej stronie boiska, gdzie ultraofensywny Savolainen nie daje tak dużo jakości w aspektach obronnych. Grał tam też Armah, a ostatnio sporo szans dostawał i z dość dobrym skutkiem Pasanen, czyli środkowy pomocnik. Przy budowaniu silnej, zbilansowanej kadrze zapomniano, by te boki odpowiednio załatać. Na szczęście dla klubu różne próbowane kombinacje przyniosły dobry rezultat, ale to dobra lekcja przed nowym sezonem 2026.

Patrząc już czysto na boisko można odnieść wrażenie, że KuPS nie boi się niczego. Nie mają absolutnie żadnych problemów z rozegraniem piłki, co regularnie prezentują w rozgrywkach ligowych ze słabszymi rywalami. Jest tu duży wachlarz rozgrywania piłki, spokoju i kontroli. Niemniej niezwykle groźną ich stroną są również szybkie akcje i kontrataki, przy których kluczową rolę odgrywają szybkie boki boiska, ale też ogromna wymienność pozycji. Choć Jagiellonia będzie w bezpośrednim pojedynku zdecydowanym faworytem, a dodatkowo Wiss nie może skorzystać w ataku z Toure, to nie będzie raczej zwykły i spokojny mecz, o czym przekonał się ostatnio choćby Slovan. KuPS, mam nadzieję, że wyjdzie na ten mecz niezwykle zaangażowane i waleczne, a kluczowa w kontekście sukcesu, którejś ze stron będzie wygrana środkowa strefa boiska.

PRZYSZŁOŚĆ

Nie ulega wątpliwości jaką twierdzę KuPS stworzyło sobie na własnym Väre Arena, ale notowany ciągle progres spowodował, że stadion stał się już zbyt mały dla drużyny. Być może rozgrywki ligowe dałoby się kontynuować na tym obiekcie, ale daleko jest on od standardów regularnej gry w Europejskich Pucharach, a to jest przecież aktualnie głównym celem drużyny. Stąd też do końca dobiegły wszelkie ustalenia dotyczące rozbudowę obiektu i wiadomo już, że potrwają prace mające na celu powiększyć obiekt do 8000 miejsc i przystosować go do 4.kategorii UEFA. Środki finansowe na stadion będą pochodzić z budżetu miasta, a tereny obok stadionu należeć będą do prywatnych przedsiębiorców.

Choć to oczywistość, by swoje stadiony rozbudowywać, warto pamiętać, że w Finlandii popularność piłki nożnej wciąż się rozwija i to dość mozolnie. Nie łatwo więc zapełnić stadiony z wieloma miejscami. Niemniej dla KuPS to ruch naturalny i należy docenić kolejny krok w stronę silnego klubu, tym bardziej, że rywale z miasta raczej na taki level prędko nie wejdą.

KuPS jest absolutną rewelacją ostatnich sezonów w Finlandii, sposób ich pracy i budowy powinien stanowić swego rodzaju przykład dla innych. I tak, wiele w tym aspekcie przyspieszyły środki finansowe jakimi dysponuje Ari Lahti i jego zaangażowanie, niemniej podejmowane tam decyzje niemal zawsze się wybraniają. HJK, które jeszcze do niedawna absolutnie dominowało na krajowym podwórku zaczyna patrzeć w stronę Kuopio z zazdrością, bo bałagan stworzony w stolicy Finlandii nie daje optymistycznej wizji na najbliższy czas.

źródła tekstu: kups.fi / veikkausliiga.com / transfermarkt.pl / hs.fi (Helsingin Sanomat)