„Zabija pan rozwój Stali, bo to nie był pana pomysł. Pan by na to nigdy nie wpadł. Pan myśli tylko tu i teraz” – autorem tych słów jest Andrzej Głaz, ale doskonale oddają moje uczucia. Ponad 100 dni bez zwycięstwa (info od Leona Kruka, samemu by mi się nie chciało sprawdzać). Ale co z tego? Ważne, że Excel jest zielony, a wypłata wpada na konto.
Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:
Michał Matys
Gdyby nie on, byłoby z 5:0. Czy zagrał świetnie? Nie, 3 stracone gole same się nie puściły, ale nie mogę go za nic winić, to inni zawalili.
Ale Diez
Napisałbym, że zagrał źle, bo jego strona przeciekała, a wrzutki miał okropne. Z drugiej strony, jak na niego nie było takiej tragedii w obronie, a poza tym przy Szelidze wyglądał jak GOAT.
Israel Puerto
O dziwo nic nie odwalił. To znaczy był blisko, gdy nie umiał podać do najbliższego, ale ogólnie zagrał przyzwoicie.
Marvin Senger
Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie jego występu (nie tylko jego zresztą, bo zespół ogólnie grał tak źle, że trudno tu coś analizować), ale wydaje mi się, że nie było tragedii. Wiadomo, był elektryczny, ale bez przesady.
Hubert Matynia
Nic nie zawalił. To znaczy wszystko zawalił, ale trochę inaczej. W sensie bardzo mało miał przegranych pojedynków itp. Nie dlatego jednak, że je wygrywał. On w nie po prostu nie wchodził. Jak ktoś był w jego strefie, to natychmiast się cofał. Byleby być czystym. Niestety nic to nie dało i rywale robili, co chcieli w jego strefie.
Jost Pisek
Tragicznie wyglądał środek pola. Może on na pierwszy rzut oka nie zagrał okropnie, ale mam wrażenie, że Mamrot powiedział mu kilka miłych słów.
Piotr Wlazło
Tuptał, zwalniał grę i ogólnie no nie. To znaczy chyba, bo sytuacja jest podobna, jak u Sengera.
Bartosz Szeliga
Co to było? W ataku nie zrobił nic, a w obronie nawet nie udawał, że się stara (już nie mówię o umiejętnościach, bo wszyscy wiemy, że nie istnieją).
Mario Losada
Na początku wygrał ze dwie główki, ale to tyle.
Paweł Kruszelnicki
Czy irytuje? Tak. Czy myśli na boisku? No nie zawsze. Tylko szczerze mówiąc za bardzo mi to nie przeszkadza, bo jako jeden z nielicznych chce i umie grać.
Edit: Czasem jednak dobrze mieć opóźnienie. Zobaczcie na ten fragment. Tylko Paweł próbuje. A reszta? Woli truchtać (to i tak jest odważne stwierdzenie).
3-0, niegroźna sytuacja, końcówka połowy… kapitalny Kacper Duda.
Nie mogę się doczekać jego gry w Ekstraklasie. Ma on wszystko, żeby świetnie się tam pokazać – technika, balans ciała, spokój pod presją, rozegranie, waleczność, wizja gry, zaczął też dokładać asysty i gole. pic.twitter.com/u3DdRabLZi
— Karol Michalak (@Kajo722) December 3, 2025
Kristian Fucak
Może i chce, nawet nieźle się zastawia (chociaż coraz częściej mam wrażenie, że piłka mu odskakuje na kilometr, ale nie będę narzekać), natomiast rusza się jak wóz z węglem.
Maciej Domański
Ogólnie nic nie pokazał, ale po jego wejściu trochę się uspokoił środek pola.
Kacper Sommerfeld
Lekko się nie popisał, ale reszta zawodników mnie tak przerażała, że ciężko go porównywać z nimi.
Reszta zmienników (Gerbo i Sadłocha) nic nie pokazała.
Kącik hejtu
Co to było? O ile wiele razy graliśmy źle, ale widać było chęci. Teraz natomiast nawet tego nie było.
Mamrot – już pomijam to, że wystawia Szeligę (każdy byłby lepszy), ale co tu się odwaliło w środku pola? Kolejny raz widzimy bardzo podobne problemy i raczej nie jest to wina wyłącznie zawodników. A weźcie pod uwagę, że pewnie widzę 5% tego, co było, bo zwyczajnie się nie znam.
Zastanawiałem się, czy jest sens to pisać, bo nikt tego nie zweryfikuje, ale jednak napiszę. Mam wrażenie, że za Ivana byłoby przynajmniej jedno zwycięstwo w tych siedmiu meczach. Na pewno nie z Wisłą i nie zamierzam bronić Serba, bo znacie moje zdanie na jego temat, a poza tym ktoś chyba pisał, że zaczynał tracić szatnię, więc mogłoby być tak samo źle. Mam jednak wrażenie, że za jego kadencji może traciliśmy wiele goli, ale raz na ruski rok strzelaliśmy jednego więcej. A teraz? Teraz obrona wygląda niby trochę lepiej, ale w ofensywie jest kompletny marazm.
To koniec merytoryki. Czas na ważniejsze sprawy. Pamiętacie zablokowanie większości kibiców przez prezesa? Poszedł krok dalej. Tym razem okazało się, że na Facebooku też blokuje i usuwa komentarze. Po co? Jeszcze bardziej się chce Pan zakopać w oblężonej twierdzy? Ok, ale to niczego nie zmieni. Ani punktów nie przybędzie, ani pieniędzy, ani kompetencji. Nas (a na pewno mnie) też Pan nie uciszy. Każdy dzień Pana pracy jest wstydem dla klubu. Mówię o każdym względzie. Blokowanie jest tylko symbolem i w sumie nie wiem, czemu akurat tu się odpaliłem, bo jest wiele istotniejszych rzeczy, które gdyby działały, to miałbym w nosie bany, ale skoro tutaj miałem wenę, to niech zostanie tu.
Roman Skorupa włączył X. Nie będę komentować tych bzdur, bo po prostu powiela narrację Klimka, więc nie chce mi się znowu powtarzać. Dla niezorientowanych, wrzucam link do początku dyskusji.
Postaram się w zimę to zrobić, żeby WRESZCIE ściągnąć kogoś porządnego. A panu zalecam rozpęd i… zakup biletu/karnetu na mecz ze Zniczem. Myślę że warto byłoby tą energią wspomóc zespół w trudnym momencie. Sorry za prawdę.
— Roman Skorupa (@Skorup94) November 26, 2025
Znowu Tuszów podpisał współpracę. I super. Ale to miał być nasz ośrodek. Miał być, ale ten nieudacznik uznał, że się nie da. Wszyscy tu trenują, tylko nie my. Może się powtarzam, ale to mnie tak bulwersuje, że zamierzam o tym przypominać przy każdej okazji.
Kolejna świetna wiadomość. Brawo @CTT_Tuszow Po Hotelu Polskim i Hotelu Atena do grupy partnerów ośrodka dołącza kolejny mielecki hotel Iskierka. W ten sposób trenować w Tuszowie, a spać w jednym z tych hoteli mogą już drużyny od Ekstraklasy w dół plus grupy młodzieżowe z całej… https://t.co/XNeT1O4i9b
— Tomasz Poręba (@TomaszPoreba) December 3, 2025
Jeden z kibiców wrzucił info, że siatka znalazła sponsora, a na dodatek jest to PGE. Jak to jest? Wszyscy mają sponsora. Tylko nie my. Już nie mówię, o tym, że jest to PGE, którego ponoć się nie dało zatrzymać. Nic się nie da. PGE? Nie. Ktoś inny? Również się nie da? Tuszów? Tak samo. Czy według niego cokolwiek się da? Nie mówię o rzeczach dla siebie. Oczekiwałbym czegoś dla klubu.
PS. Nie mam za złe utraty PGE, bo zdania są różne, ale mi zdecydowanie bliżej do tego, że się nie dało. Ale to, że przez praktycznie dwa lata nie znalazł żadnego sponsora, jest już skandalem.
Osobiście na Znicz wyszedłbym tak:
Matys
Diez – Senger – Puerto – Matynia*
Pisek – Wlazło
Doman – Losada – Kruszelnicki
Fucak
* Najchętniej bym wystawił kogoś z rezerw (zajmujących bodaj ósme miejsce w okręgówce XD), ale nie wiem, kto tam gra, więc niech będzie Matynia. To znaczy na miejscu Mamrota też bym pewnie dał Matynię i trochę nie było to do końca na serio, ale co to za różnica? Ktokolwiek nie zagra, i tak się zbłaźni.

