Kącik Stali Mielec #84: Po meczu z Polonią

Nowa runda, nowy dyrektor sportowy (XD), stare wyniki. Mecz z Polonią był niemal kopią tych z jesieni. No cóż, lecimy do drugiej ligi, kasa się kończy, a klub za chwilę będzie wystawiony na Allegro. Mam dosyć tego, co odwalają ci grabarze.

Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:

Maciej Gostomski

Ale pamiętajcie – Matys był problemem. Wiem, Matys odwalił podobnie bodajże z Rzeszowem, ale naprawdę Michał zagrałby gorzej? Może nie było tragedii i moim zdaniem przez większość meczu był pewnym punktem, ale śmierdzi mi drugim Jałochą. Trzy mecze i wróci Matys (chyba, że Mamrot będzie na siłę chciał udowodnić swoją rację).

Ale Diez

Zagrał źle – przy 2-3 golach mógł zrobić więcej, a w ataku tradycyjnie nie ogarniał wrzutek. Tylko problem jest taki że Kavcic z Szeligą się tak skompromitowali, że Ale wyglądał przy nich jak wizjoner.

Israel Puerto

Wsadził Gostomskiego na minę, Zjawiński robił z nim, co chciał, zawalił przy bramkach i ogólnie zagrał tragicznie. Nie będę go bronić, bo wyszedłbym na debila, ale moim zdaniem pierwsze 30 minut miał dobre (nawet mimo Zjawińskiego) – był taki okres, gdy środek pola przeciekał i jedynie jego dobre interwencje nas ratowały.

Marvin Senger

W sumie podobny case co u Dieza. Niczym pozytywnym się nie wyróżnił, negatywnym już trochę tak. Tylko znowu – przy Puerto wyglądał jak Maldini.

Matija Kavčič

Komentatorzy mówili, że nie wiedział, co się dzieje w drugiej połowie. Nie do końca się zgodzę, bo już w pierwszej części wrzucał na najbliższego obrońcę, a w obronie też za bardzo nie ogarniał. W drugiej natomiast na szczęście się nie podłączał do ataku, a w ofensywie był kryminał.

Piotr Wlazło

Tradycja – coś rozegrał, coś odebrał, ale głównie to truchtał. Poza tym ma asystę, ale z drugiej strony po jego podaniu prawie padł gol dla rywali.

Jehor Tsykalo

Miał jakieś dwa przyzwoite zagrania, ale ogólnie za bardzo nie ogarniał, co się dzieje.

Jost Pisek

Szczerze mówiąc nie pamiętam. Wydaje mi się, że czasem mnie irytował, ale ogólnie fajnie rozgrywał i biegał

Paweł Kruszelnicki

Na początku miał ten super rajd i zanotował asystę, ale to by było na tyle. Przez resztę spotkania był cieniem samego siebie.

Kamil Cybulski

Gdy przyszedł, byłem zachwycony, później doczytałem o jego obecnej formie i się załamałem. Muszę jednak przyznać, że nie zagrał źle. Może nie było szału i cudów nie przewiduję, ale pokazywał się do gry i nie notował głupich strat, a na dodatek zdobył gola.

Kristian Fucak

Szału nie było, ale w porównaniu z resztą drużyny i w sumie z jego poprzednimi występami, nie było źle. Ma gola, coś się zastawił, czasem wszedł w jakiś drybling (to akurat mu za bardzo nie wychodziło).

Bartosz Szeliga

Ale to był występ. Narzekałem na Kavcica? Bartosz przebił go stukrotnie. Jak można tak nie ogarniać krycia? Przecież to jest niepojęte.

Maciej Domański

Szału nie było i oczywiście musiał pokazać kilka kółeczek, ale jak na niego to nie zagrał źle, bo ze dwa bardzo dobre podania były.

Bukowski, Kowalski i Lukić nic nie pokazali.


Kącik hejtu (sprawy bez związku z meczem)

Zanim przejdę do merytoryki (choć to jest odważne stwierdzenie) i ogólnie meczu, muszę poruszyć kilka najważniejszych tematów z przerwy zimowej i nie tylko. Tak naprawdę o tym mógłby powstać osobny tekst, ale trochę źle rozplanowałem czas i się nie pojawił, więc tutaj będę się streszczał.

Zacznijmy od mojego ulubionego tematu, czyli Tuszowa. Jak pewnie wiecie, to miał być nasz ośrodek, ale jest to projekt Poręby, więc Jacek musiał z niego zrezygnować. Takim oto sposobem trenują tam wszyscy, murawa wygląda bardzo dobrze, a my? A my trenujemy na ledwo odśnieżonym boisku i jeszcze Klimek dziękuje dyrektorowi MOSIRu za świetne przygotowanie. Przecież to jest absurd.

Druga sprawa – zagraliśmy w Tuszowie… Jako gość. Nie, nie pomyliłem się. Termalica jako organizator sparingu zaprosiła Stal Mielec na boiska budowane dla Stali Mielec. Swoją drogą klub próbował jak najbardziej ukryć tę informację. Słabe to.

Klimek został nominowany do osobowości roku w kategorii biznes i przedsiębiorczość. Samo to jest absurdalne, ale jeszcze mogłem to zrozumieć, bo jest to jakby nie patrzeć osobowość (negatywna, ale jednak osobowość). Tylko później zobaczyłem to i się załamałem. Nie lubię komentować innych mediów i nawet do Heja jestem łagodny (jeszcze XD), więc po prostu zobaczcie to dzieło i to się samo komentuje.

Stal ogłosiła projekt kwartalnika. Aż kusi wbić kilka szpilek, ale się powstrzymam, bo to nie jest zły pomysł, a Mateusz nie jest winien, temu co się odwala, ale no błagam. nie można głupiego kwartalnika zapowiadać, jak gdyby miał przyjść do nas Messi. Co więcej – w dniu ogłoszenia konta były zalane kwartalnikiem, a o drużynie praktycznie nic nie było.

Co do transferów. Może odpalą, ale to wygląda tragicznie. Tak po prostu zapisuję, żebym mógł w maju odkopać ten tekst, gdy Klimek będzie bredził, że zrobił super transfery i nikt nie mógł przewidzieć, że nie odpalą. Otóż nie – zlecimy z tej z Ligii z hukiem, a te transfery tylko mnie utwierdziły w tej opinii.

Klub na Twitterze (znowu) ogłosił, że szukamy inwestora. Eh. Co jeszcze? Może na OLX wystawcie ogłoszenie. Kasa się kończy? Po prostu odejdźcie. Szukacie frajera, który będzie was finansował. To jest takie ośmieszanie klubu, że brak słów.
A i jeszcze jedno. Nikt się nie zgłosi (szok) i będą bredzić, że się nie da. Tymczasem fakty są takie, że był chętny to woleli unosić się honorem.


Kącik hejtu (kilka słów o meczu)

Mieliśmy niezłe momenty, ale znowu to samo. Znowu lewa strona odwala, znowu znowu kondycyjnie wysiadamy, Stoperzy nie dają rady. Muszę też wspomnieć o jednej rzeczy. Może nie jestem ekspertem, ale tyle razy widzę to samo, że dwa słowa wspomnę. Jak my zakładamy pressing, to robimy to tak nieudolnie, że kilka podań rywali i Polonia jest na naszej połowie i to w okolicach pola karnego (ewentualnie laguje na Zjawkę, po czym piłkę zgarnia ich pomocnik). Z drugiej strony (to zauważyłem pierwszy raz, ale dla kontrastu warto wspomnieć) Jak Polonia nas pressowała to Diez, lub Puerto próbowali wybić piłkę, tylko środek pola był tak świetnie ustawiany, że wszystkie pliki przejmowała Polonia.

Tradycyjnie odbyła się rozmowa pod płotem. Słabe to. To nie Kruszel, Szeliga, ani nawet Mamrot są winni. Jest dwóch winnych. Klimek i Kapinos. Może z nimi byście porozmawiali? A nie, sorry. Myślę że rozmawiacie dosyć często, tylko tematem nie jest stan drużyny, tylko o kolejnych biznesach.

Chyba już kiedyś o tym pisałem, ale nie zaszkodzi znowu. Nie zobaczycie tu nawoływań o wywalenia Mamrot. Tak, konferencje są żenujące, wyniki go nie bronią, gramy jeszcze gorzej niż za Ivana. Tylko zmiana ni nie da. Trzeba wywalić prawdziwych winnych, a nie szukać kozłów ofiarnych.

Osobiście na Górnik wyszedłbym tak:*

Matys

Diez – Senger – Wlazło – Matynia

Pisek – Tsykalo – Doman

Kruszelnicki – Fucak – Cybulski