Kącik Stali Mielec #85: Po meczu z Górnikiem

Pierwsza liga fajna sprawa, ale druga też ciekawa. Po prostu lecimy. Gratulacje Klimek, gratulacje Kapinos. Nawet z Górnikiem Łęczna wyglądamy jak amatorzy i musi ratować nas bramkarz, który później też zachował się jak amator.

Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:

Maciej Gostomski

No jak to ocenić? Ratował nas przez długi czas, a później odwalił takiego babola, że szkoda gadać.

Bartosz Szeliga

Nie zagrał źle. W sensie dopuścił do kilku wrzutek i w ataku nie zrobił za wiele. Tylko pamiętajcie – to jest Szeliga i jak na niego to w obronie było wręcz idealnie, a poza tym kilka fajnie znalazł Kruszela (szok).

Israel Puerto

Podczas meczu uważałem, że no szału nie było, ale odkuł się za mecz z Polonią. Problem jest taki, że pierwszy raz od dawna włączyłem skrót, bo nie byłem pewien i stwierdzam, że zbłaźnił się podobnie, jak w Warszawie. Jak było naprawdę? Nie wiem, ale podejrzewam, że jednak to drugie jest bliższe prawdzie.

Marvin Senger

Na początku miał 1-2 błędy, ale ogólnie zagrał przyzwoicie. Wiem, jak to brzmi, gdy rywal oddaje sto strzałów.

Matija Kavčič

W obronie było średnio (dużo lepiej, niż zazwyczaj, ale bez rewelacji), ale muszę zwrócić uwagę na coś innego – gość celnie podał! I to kilka razy!

Jehor Tsykalo

W sumie podobnie, jak tydzień temu. Coś tam pokazał, ale generalnie to nie ogarniał, co się koło niego działo.

Piotr Wlazło

Kilka razy zrobił coś pożytecznego (wybicie piłki w decydującym momencie, albo niezłe podanie), ale ogólnie to truchtał.

Jost Pisek

W pierwszej połowie dobrze pressował, rozgrywał i tak dalej. W drugiej już tak dobrze nie było, ale my ogólnie w drugiej części graliśmy fatalnie.

Paweł Kruszelnicki

No tradycyjnie był chyba najlepszym zawodnikiem

Kristian Fucak

Może biegać, pressować, zastawiać się i robić wszystko inne, ale jak chłop nie trafia na pustą to nie mogę go chwalić.

Kamil Cybulski

W pierwszej połowie nawet Kavcic pokazał więcej w ataku, ale w drugiej jako jedyny chciał coś zrobić i nawet mu to wychodziło.

Zmiennicy zagrali przeciętnie, lub w nijako. Szczególnie zawiódł mnie Gerbo.


Kącik hejtu 

Mieliśmy dobre 20-30 minut. I co? I nic. Pewnie później napiszę coś więcej, ale po prostu nie mogę pojąć tego, że my się boimy ostatniego w tabeli Górnika Łęczna.

Po meczu pojawiło się mnóstwo nawoływań do wywalenia trenera. Ja zdania nie zmieniam. Tak, ma wiele za uszami, Ivan pokazał, że da się zrobić więcej z tą ekipą. Tylko co da zmiana? Będzie kolejny trener na kontrakcie, cudów nie zrobi i i tak spadniemy. Swoją drogą, znając Klimka nowym trenerem zostałby jakiś Ryszard Wieczorek.

Klimek zorganizował konferencję. Nie mam pojęcia po co, ale nie pisałbym o tym, gdyby nie to:


Czy wy tam macie choć trochę instynktu samozachowawczego?

Lecimy. Jesteśmy obecnie najgorszą drużyną 1 ligi i tak jak w Ekstraklasie wierzyłem do końca, tak tu już teraz nie mam złudzeń. Pisałem to kilka razy, powtórzę teraz. Mi to za bardzo nie przeszkadza. Wiem, brzmi to absurdalnie, ale i tak kasa jest do końca roku, więc szans na cokolwiek nie ma, a każda sytuacja, mogąca zmusić Kapinosa z resztą bandy do odejścia z klubu jest dobra. Moim zdaniem nic to nie da, ale prędzej oczyścimy się przy spadku niż przy utrzymaniu.

Napiszę jeszcze coś o meczu, bo chcę i mogę. Pierwsze minuty były mocno średnie, później wyszliśmy agresywnie i zdominowaliśmy Górnik. Ostatnio pisałem o pressingu i i i teraz było dużo lepiej. Tu postawię kropkę, bo już w meczu ze Zniczem było ciut lepiej, a później przyszedł mecz z Polonią i był dramat, wiec poczekam z zachwytami.
Wracając – Mieliśmy te dobre minuty, strzeliliśmy gola i co? I Mamrot postawił autobus. Tak, w sytuacji gdy Łęczna nie radziła sobie z naszą odważną grą, profesjonalny trener z licencją UEFA PRO postanowił się wycofać. Oczywiście Łęczna nas rozwaliła i powinniśmy przerżnąć ten mecz.

Wiem, że Klimek zbudował tę kadrę, a Mamrot odwala pod każdym względem, ale ja naprawdę bym się zastanowił nad sensem obecności Kamila Duszkiewicza w klubie. Od razu mówię – nie znam się, a poza tym jest to jeden z niewielu Mielczan w tym klubie, więc nie chcę go osądzać. Tylko no tak na chłopski rozum – na palcach jednej ręki mógłbym wymienić mecze, w których końcówka meczu nie była tragicznie. Na logikę odpowiada za to trener przygotowania motorycznego, choć chciałbym się mylić.

Jeszcze bym coś o trenerze Olszewskim napisał, ale jeszcze poczekam ze dwa mecze, żebym później nie wyszedł na debila.

Osobiście na ŁKS wyszedłbym tak:*

Gostomski**

Szeliga*** – Senger – Wlazło – Matynia

Pisek – Bukowski – Doman

Kruszelnicki – Fucak – Cybulski

* Tak jak pisałem tydzień temu (chociaż nie ma tego w artykule XD – nie wiem, co się stało) – na połowie pozycji mógłby wystąpić Klimek i by nie było różnicy.

** Ostatnia szansa.

*** Kto inny? Nawet zmiennika nie ma.

**** Wygląda to absurdalnie, ale Tsykalo mnie denerwuje, chciałem Gerbo, ale wtedy środek pola wyglądałby specyficznie delikatnie mówiąc, a innych nie ma (Nuneza i Szadego nie liczę).