Kącik Stali Mielec #95: Po meczu z Polonią

Na zakończenie sezonu wygraliśmy 4:1 z Polonią Bytom. Jest to trochę symboliczne, bo sezon zaczynaliśmy przegraną 0:4, a pierwszy mecz z Polonią przegraliśmy 1:4. Tylko co z tego? Wszelkie znaki wskazują na to, że przyszły sezon będzie jeszcze cięższy. Okej, na razie poruszamy się w sferze plotek i być może źle to się zestarzeje (oby), ale nie sądzę.

Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:

Michał Matys

W sensie bardzo podobny występ do tych z jesieni – wiele roboty nie miał, przy golu nie mógł nic zrobić, a w innych sytuacjach był raczej pewny. Szczególnie muszę go pochwalić za wyłapane wrzutki, bo to był jeden z głównych atutów Gostomskiego, a tu Michał w niczym mu nie ustępował (w przeciwieństwie do jesieni).

Bartosz Szeliga

Nie było tak źle, jak bywało (na przykład z Miedzią), bo nieźle dryblował, ale mimo wszystko muszę się doczepić, bo celność podań miał na oko gorszą od Dieza (a to jest sukces). A no i chyba to on przegrał pojedynek przy golu dla rywali.

Dominik Szala

W sumie z niczego go nie zapamiętałem. Komentatorzy go chwalili, więc może czegoś zapomniałem, ale Polonia ogólnie raczej nie atakowała, więc nie wiem, kiedy miałby się wykazać.

Israel Puerto

W obronie mam taką samą opinię, jak w przypadku Dominika – niczym się nie wykazał, ale za bardzo nie miał kiedy. Muszę jednak go pochwalić za grę w ataku, bo dosyć często się podłączał do ofensywy i nawet nieźle to wyglądało.

Hubert Matynia

Nic nie pokazał, ale zdobył gola.

Piotr Wlazło

Przede wszystkim zdobył dwa gole, ale nawet gdyby nie to, to i tak zagrał dobrze zarówno w destrukcji, jak i rozegraniu.

Chema Nunez

W pierwszej połowie kilka razy fajnie wypatrzył kogoś w ofensywie. W drugiej trochę przygasł i jedynie pamiętam udany przechwyt (choć nawet nie wiem czy to był on czy Wlazło). Mimo wszystko zagrał przyzwoicie.

Fryderyk Gerbowski

Gerbo w formie. Czego chcieć więcej? Trzy asysty (byłyby cztery, gdyby nie Wojtyra), do tego kilka przerzutów na skrzydło. Trochę się gubił w okolicach pola karnego, dlatego utwierdził mnie, że powinien grać jeszcze niżej. Niezależnie jednak od wszystkiego, Gerbo musi być naszym liderem w przyszłym sezonie (o ile zostanie).

Kamil Cybulski

Z tego, co pamiętam, to w pierwszej połowie grał źle (złe wrzutki i ogólnie nie był sobą), a w drugiej już się bawił z obrońcami. Niestety nie pamiętam i równie dobrze mogłem się pomylić.

Kamil Odolak

Ogólnie zagrał przeciętnie, bo oprócz gola, za wiele nie pokazał (może dwa razy go widziałem), ale ma tego gola, a jak się go porówna do Lukicia, to był normalnie niczym jakiś Benzema.

Jakub Kowalski 

W pierwszych i ostatnich minutach pierwszej połowy miał jakieś lepsze zagrania, ale przez większość czasu podawał do tyłu, albo tracił piłkę.

Daniel Lukić

Pisałem, że Odolak zagrał przeciętnie? Oczywiście, ale już rozumiem, dlaczego gra Kamil, a nie on. Odolak może nie był za bardzo widoczny, ale za to Daniel niestety był. Chłop przegrał chyba każdy pojedynek główkowy (pobił Zawadę, a to jest sukces) i jeszcze jakieś straty mi się kojarzą.

Jakub Małek

Raz go widziałem i akurat stracił piłkę, ale nie będę go krytykował za bardzo, bo to był debiut i w ogóle cały rok grał w Okręgówce. Moim zdaniem nic z niego nie będzie, ale chciałbym się mylić.

Paweł Kruszelnicki

Dostał mało czasu, ale 1-2 fajne dryblingi miał.

Tsykalo i Bukowski na szczęście nie zdążyli niczego zepsuć.


Kącik hejtu 

Świetny mecz, udało się zrewanżować za mecz na jesieni. Sezon zaczęliśmy porażką 0:4, a kończymy wygraną 4:1. To pokazuje, jak dużą robotę zrobiły zimowe transfery (jeszcze raz brawo Klimek). Nawet udało się przesunąć na 14. miejsce. Wiele to nie zmienia, ale zawsze to kilka groszy więcej (co może być kluczowe).

Prawdopodobnie z klubu odejdzie Ireneusz Mamrot. Powiem tak, płakać nie będę, bo jednak pierwsze 13 meczów pokazało, że to nie jest najlepszy trener w Polsce (delikatnie mówiąc), a i później niektóre decyzje były dziwne. Niemniej jednak moim zdaniem stracimy na tym, bo ostatecznie zrobił swoją robotę (w co nie wierzyłem) i według mnie powinien móc dalej prowadzić zespół

Jest jeszcze jedna kwestia (tylko pamiętajcie – poruszamy się w obszarze plotek) i ona mnie zdecydowanie bardziej niepokoi. O ile ewentualne odejście trenera nie będzie skandalem – przyjdzie jakiś Łobodziński i przeżyjemy (choć mam nadzieję, że przyjdzie ktoś inny). Problem jest taki, że (jak podaje Michał Szewczyk) poszło o wizję zespołu. Jeśli faktycznie tak jest, to mamy problem, bo to oznacza, że nie ma ani grosza i czeka nas spadek.

Mógłbym coś jeszcze pisać o przyszłości, ale nie ma to sensu. Po pierwsze nic nie wiemy i poruszamy się w sferze plotek. Po drugie, najprawdopodobniej czeka nas najcięższy sezon od lat i rozważanie z poważną gebą czy Cybulski powinien zostać, nie ma sensu. Swoją drogą Klimek miał rację – jestem z niego dumny. Tak rozwalić klub (o ile to się potwierdzi) potrafią tylko najzdolniejsi.

A poza tym uważam, że Klimek z Kapinosem powinni odejść.