Kącik Stali Mielec #96: A więc dymy

Jacek Klimek odchodzi! Wielka radość? Otóż nie. Czeka nas najcięższy sezon od lat (to też jest wina Klimka), może będzie bardziej ogarnięty prezes, ale co z tego? Dalej klubem rządzi Kapinos i nic się nie zmieni. W tym tekście odniosę się do kilku wątków z Twittera, wywiadu dla PodkarpacieLive i przede wszystkim konferencji Klimka.

konferencji

Nowy prezes ma komfort. No bardzo ciekawe. 6 milionów budżetu, za chwilę wracamy do treningów, 6 zawodników na umowie, odchodzący trener. I on to nazywa komfortem. Komfort to by był gdyby było 4x więcej czasu i 2x więcej pieniędzy. Przecież gość będzie miał 2 tygodnie na zbudowanie kadry za grosze. To jest dramatyczna sytuacja.

Jest dumny z utrzymania w pierwszej lidze. No świetnie, przejął klub w środku Ekstraklasy i jest dumny z utrzymania w 1. Lidze. Nie dziwię się, że lecimy na dno z tą bandą.

W ogóle zauważyliście, że chwali się jedynie posprzątaniem po Jaskocie (a i tu nie wiadomo, czy jest aż takim bohaterem) i tym że przez ostatnie 2 lata w ogóle graliśmy? Nawet on wie, że to była dramatyczna kadencja.

Jeszcze jedna rzecz, której o dziwo nie zauważyłem, ale na szczęście są też inni hejterzy. Gość się chwali, że utrzymał nas raz bez PGE. Tylko to jest nieprawda. Utrzymał nas po odejściu Poręby (choć tam już były oznaki degrengolady), ale PGE odeszło przed sezonem 24-25 (czyli tym, gdzie spadliśmy).

Akademia jest super i w ogóle. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego większość chłopaków debiutuje, ale w innych zespołach od Stali Mielec? Chłop się tłumaczy Małkiem (10 minut w meczu o nic) i chłopakami, którzy nie zagrali ani minuty w jedynce. Naprawdę super rezultaty.
PS. Już pominę te plotki o stowarzyszeniu itp., bo za mało wiem i nie chcę wyjść na idiotę. Jeśli miałbym strzelać to tym razem nie ma nic złego w tym, co wychodzi, ale już kilka razy za wcześnie coś napisałem i się zbłaźniłem (jeszcze nikt tego nie zauważył na szczęście), więc wolę poczekać.

Budżet na ten sezon wynosił 12 milionów. To ciekawe. W sensie to jest kolejny występ Klimka, w którym budżet magicznie rośnie. Ale wiecie co? Załóżmy na chwilę, że to jest prawda. To jeszcze gorzej o nim świadczy. Jak sam przyznaje, jest to budżet na poziomie baraży (choć później mówił, że nie, więc w sumie ciężko stwierdzić XD). To jak to jest? Ten zły Poręba utrzymywał Ekstraklasę z mniejszym budżetem od Klimka gdy spadliśmy  teraz niby mieliśmy hajs na baraże i nawet o nie nie powalczyliśmy? Jak to świadczy o Klimku? Dla mnie to jest dowód, że chłop się nie zna na piłce.

Budżet wynosi 6 milionów (gdyby został, zrobiłby ok. 8.5), do baraży trzeba 15 (choć wcześniej mówił, że 12), nawet nie powalczyliśmy o baraże mając 12 milionów, ale gdyby został, to walczylibyśmy o TOP6. Jak to się spina?

No nie będzie inwestora. Ktokolwiek jest w szoku? On w ogóle istniał?

Zostawia klub w idealnej sytuacji. Spadek z Ekstraklasy, brak sponsora, 6 milionów budżetu, ledwo utrzymana 1. Liga, 6 zawodników na umowie, odchodzący trener (za 2 2-3 tygodnie zaczynamy sparingi), niejasny status stowarzyszenia, Kapinos z prawem weta. Coś jeszcze mam dodać? To jest idealna sytuacja?

Cały stadion go popiera, miłe słowa o młynie. Eh, jak ja bym chciał tak wypierać rzeczywistość. Cały stadion popiera? Chyba tylko młyn i garstka innych.
A co do młyna – no jak mają różne benefity to się nie dziwię. A poza tym nie wiem czy prezes klubu powinien chwalić się relacją z tymi osobami (a na pewno osobą, reszty nie osądzam, bo nic nie wiem).


Offtop konferencyjny

Jaki to był cyrk… To nie była normalna konferencja. Chyba 2 trudne pytania, wszystko super. To tak naprawdę była reklama. W sensie to było sprytne z jego strony, bo jak chce znaleźć robotę, to musiał zrobić dokładnie to, co zrobił. To, że tam wiele rzeczy się nie zgadza, to inna kwestia, ale jeśli celem była robota w przykładowej Miedzi Legnica – zrobił to idealnie.

Pomijając wszystko – tu też jest gra, żeby wyjść jako bohater za kilka lat. Zobaczcie – on normalnie złote góry obiecuje (baraże, akademia itp.) i doskonale wie, że to by się nie stało, ale będzie mógł grać, jaki to on nie był świetny. Jeszcze kilka kont pisało, że zatęsknimy za Klimkiem. No nie, będzie gorzej, czeka nas spadek, ale to że pójdziemy jeszcze bardziej na dno, to nie znaczy, że Klimek był super. Co więcej, nadchodzący sezon to również będzie jego odpowiedzialność.

Na koniec. Dla mnie się nie zmienia prezes. Ok, nie będzie Klimka, więc może będzie większy szacunek dla kibiców czy legend, może będzie się znał na piłce trochę bardziej, ale co z tego? W sensie jeśli faktycznie przyjdzie Gąsiewski (choć ja w to nie wierzę), to będzie jeszcze gorzej, ale załóżmy na chwilę, że przyjdzie ktoś jakkolwiek kompetentny. Pragnę zauważyć, że w klubie dalej będzie Kapinos, więc nic się nie zmieni. Dalej będziemy walczyć o życie, dalej stowarzyszenie będzie miały wątpliwy zarząd, dalej Enervigo będzie miało prawo weta i dalej będziemy świadkami różnych innych patologii. Dlatego nie zdziwcie się, jak będę pisał: „mieliście 3 lata” – dla mnie po prostu nic się nie zmienia i dalej klubem rządzą ci sami ludzie na czele z Kapinosem.


Twitter – część pierwsza

Po konferencji przyszedł czas na Twittera. Tam dalej udawał innego Jacka – nawoływał do pojednania, trzymał nerwy na wodzy przy niewygodnych pytaniach, dziękował wszystkim (nawet hejterom). Normalnie jakby przeżył przemianę. Poruszę kilka wątków, ale szczerze? Przez chwilę myślałem, że naprawdę mu ulżyło i faktycznie wyluzował.

Panie Tomku, jak ja Panu dziękuję. Dzięki zwolnieniu Majewskiego utrzymaliśmy się w Ekstraklasie. Wiem, jestem w zdecydowanej mniejszości, ale tak uważam.

Dlatego na stronie wisi nieaktualna od dwóch lat strategia tego złego Złotnickiego. Ok, rozumiem.

Druga tura wyborów była 21.04.24, konferencja (patrzcie około 40-41 minuty) – 05.07.24.

Jestem ciekaw, co miał na myśli. Czy faktycznie był ciekawy (biorę to pod uwagę, bo naprawdę wtedy udawał koncyliacyjnego, ale szczerze wątpię), czy chciał odwrócić temat, czy pokazać, że jakiś szczyl, co nic nie wie o piłce ma czelność go krytykować? Nie wiem. Dziwne to było. Niemniej jednak prawdopodobnie po ogłoszeniu wyników se walnę wypracowanie o wszystkim i z przyjemnością oznaczę prezesa.

Trochę ryzyka i co najmniej rok dłużej byśmy byli w Ekstraklasie. A jaki Excel byłby zielony!

Teraz niby zawodnik zrezygnował, wcześniej mówił, że Ivan wszystko zepsuł (patrzcie tu – 23. minuta).

Tu się nic nie zgadza, ale najlepiej po prostu zacytować Legendę. „Od jakiegoś czasu nikt ze mną nie rozmawiał, nie wiedziałem jaka jest moja sytuacja. Byłem przygotowany na to, że klub nie będzie chciał przedłużyć ze mną umowy. Dzień przed wyjazdem na ostatni mecz sezonu, z Legią Warszawa, poprosiłem prezesa o rozmowę. Prezes zapytał: „Czy nie rozmawiałeś z trenerem? Umów się na kawę z trenerem, to cię poinformuje”. Byłem zdziwiony, że prezes nie wie nic o mojej sytuacji, ale zaraz dodał, że dostał od trenera kartkę z listą nazwisk zawodników, których trener chciałby zatrzymać i mojego nazwiska na tej kartce nie ma.” – Krystian Getinger dla Przeglądu Sportowego


Odpowiedź Poręby

Tomasz Poręba na Twitterze podsumował konferencję i i ogólnie całą kadencję Klimka. Przede wszystkim polecam, bo zrobił to dobrze (choć w kilku aspektach nawet według mnie przesadził) i nie wiem, czy zrobiłbym to lepiej (w sensie nie wiem, czy nie walnę se jakiegoś podsumowania 10.06, ale zobaczymy, bo na tę datę mam 3 pomysły, postawię na jeden, ale znając życie FM mnie wciągnie, albo co innego się stanie i nie pojawi się nic – mimo wszystko będzie mi trudno dorównać, a jak się nic nie pojawi, to zapraszam tu). W sumie to tyle, nie będę robił wielkiej analizy reakcji kibiców, ani nic, bo tekst jest o Klimku i w sumie też dlatego to udostępniam, bo po tym oświadczeniu prezes wrócił do normalności. Porębę se zostawię na kiedy indziej, bo chyba w jakiejś przerwie wpadnie tekst, gdzie będę wychwalał Porębę, tylko po to, żeby za chwilę go zganić.


Twitter Klimka – część druga

Jacka Klimka bardzo zabolały słowa prawdy i już przestał mówić o pojednaniu itp. – wrócił stary, „dobry” Jacek. Zapraszam na analizę tego dzieła.

Manipulant? Naprawdę? Pan to mówi? Pan, dla którego prawda jest przeciwnikiem, co widzimy przy każdym występie?

Przepraszam bardzo, ale to Pan mówił o barażach z budżetem 6 milionów, gdy nie zrobiliśmy ich z 12 milionami. Co więcej, to Ivan mówił o Ekstraklasie, od Poręby nikt o tym nie mówił.

„Na mieście wszyscy czekają na przysłowiowe jego „jaja” może wreszcie by się pokazał”? Pokazał się – 30.05.25. Z tego, co wiem, oferta nadal aktualna.

Uciekinier? Nie wiem, co zrobił Poręba (choć zdecydowanie bardziej wierzę A. Złotnickiemu), ale wiem, że to Pan właśnie ucieka, bo skończyła się kasa.

Ah to deprecjonowanie Poręby. Jak to jest, że TP wprowadził nas do Ekstraklasy, a później nas utrzymał. Tymczasem Pan, że spuścił nas z Ekstraklasy, gdy mieliśmy wyższy budżet od tego za Poręby. Naprawdę dalej chce Pan udawać, że Poręba to tylko PGE? Jakim cudem większość szrotu przyszło do nas po 04.01.24?

Klasy nigdy nie kupisz? Zgadzam się, to jest Pan idealnym przykładem, a ten wpis to dowód. 2:46 prezes klubu obraża wszystkich (parę dni wcześniej nawoływał do pojednania), a najlepsze jest to, że w sumie opisuje samego siebie.


Wywiad dla PodkarpacieLive

Jacek Klimek udzielił wywiadu dla PodkarpacieLive. Dawno już nie był tak odklejony, więc na szybko napisałem krótkie odniesienie do kilku wątków.

Znowu kłamstwo o PGE, pisałem o tym wcześniej.

Kolejny raz bajki o uciekinierach. Kto uciekł? Poręba, którego odejście było jedyną szansą na pozostanie PGE (po czasie to był błąd)? Czy może Złotnicki, który został wywalony?

Nie spodziewał się, że Poręba będzie walił w klub. No spoko, lecimy na dno i gość, który zbudował Stal, ma siedzieć cicho? Super pomysł. Jeszcze coś mówił o Domarskim. 0 argumentów, tylko jakieś sprowadzanie do absurdu.

Powinien pozwać Porębę, ale mu się nie chce. Nie no błagam. Gdyby miał rację, to już by dawno wjechał sąd. To jest po prostu gadanie dla idiotów. Ale szczerze? Jestem za. Niech pójdzie do sądu. To byłby jedyny sposób, żeby wreszcie była transparentność

Gdzieś czytał (w domyśle w oświadczeniu Poręby, bo o nim była mowa), że jest złodziejem. No to ja zacytuję fragment wpisu. „Prawdą jest, że jest mnóstwo pytań o formę i podstawę prawną wypłacenia za wiedzą Klimka panu Kapinosowi ok. 4 mln złotych.”. Gdzie tu oskarżenia o kradzież przez Klimka? W ogóle gdzie tu kłamstwo

Gość się obruszył na pytanie o pieniądze. To było tak cudowne, że polecam to przesłuchać, ale on tak się nakręcił, że powiedział, iż ktoś kazał dziennikarzowi zadać to pytanie. Taką reakcją tylko wzmacnia opinię, że tych pieniędzy nie ma.

Za 10 dni może być w Ekstraklasie. Powiem tak, niech mu się wiedzie jak najlepiej, ale na pocieszenie kibiców tego klubu powiem, że u niego wszystko się „wysypuje” dzień przed wydarzeniem. Tutaj pewnie będzie podobnie

Na pytanie o zarządzanie kadrą, mówi o poduszce finansowej. W sumie czy to nie jest podsumowanie jego działalności kadrowej? Ani przez chwilę się nie chwalił swoimi transferami.

Potęgi spadały z Ekstraklasy, ale Klimek zły, bo jakaś tam Stal Mielec spadła. Wie Pan dlaczego spadł na przykład Śląsk Wrocław? Bo mieli niekompetentny zarząd. Dlaczego my spadliśmy? Bo mieliśmy niekompetentny zarząd. Ok, mogliśmy spaść, Ekstraklasa nie była nam dana na wieki. Tylko jakimś cudem za Poręby to się nie stało.

Tuszów – a więc fakty. Nie mamy Tuszowa nie ze względu na PGE – nie ma Tuszowa, bo gdy Nitras uwalił dofinansowanie, Klimek uznał, że nie ma pieniędzy na budowę. Tylko pech jest taki, że Poręba (bez publicznych pieniędzy!) zorganizował pieniądze i Tuszów ma się świetnie. A co do BBT– tutaj kilka słów prawdy.

Nie rozumie, czemu są lamenty, bo w Ekstraklasie trzeba było wymieniać 15 zawodników i był spokój. No nie wiem, może 04.01.24 zmienił się zarząd, przyszłość trenera jest wątpliwa, sam mówi, że trzeba 20 zawodników, a na dodatek nie ma pieniędzy? No chyba jest różnica. A poza w Ekstraklasie też był lament z tego, co pamiętam.

Poręba podsyca hejterów. Nie wiem, jak wy się tam bawicie, może wy podsycacie kogoś tam od siebie, ale od siebie dodam, że nikt mną nie steruje, po prostu źle mi się patrzy na to, jak rozwalacie Stal.

Niech Poręba przejmie jakiś klub i pokaże swoje umiejętności. No jakby to ująć. On wróci. Warunek jest 1: odejście Kapinosa. Co więcej, mieliście ofertę 30.05.25, ale ważniejsze były stołki. oferta jest pewnie nadal aktualna. Panie Jacku, niech Pan namówi swojego kolegę Kapinosa i pozwólcie pokazać Porębie swoje umiejętności bez SSP. Jestem jak najbardziej za. A sorry, zapomniałem – boicie się trupów z szafy, stołki muszą być wasze.

Na zakończenie polecam odpowiedź Poręby, chcę dzisiaj to puścić i nie miałem czasu się nakręcić, a Panu Tomaszowi to się udało.