Przewodnik PNA 2025 – Republika Południowej Afryki

File:Flag of South Africa.svg

Reprezentacja RPA przeżywa swój najlepszy okres od dekad. Po niespodziewanym zdobyciu brązowego medalu na poprzednim PNA i długo wyczekiwanym awansie na Mistrzostwa Świata, „Bafana Bafana” przyjeżdżają na turniej jako zespół który śmiało może celować w powtórzenie wyniku z ostatnich Mistrzostw Afryki, a może i coś więcej. Zespół, który przez lata był symbolem niespełnionych nadziei, pod wodzą Hugo Broosa przeszedł transformację z drużyny skłóconej w zwarty monolit. Pomimo niezbyt głośnych nazwisk w składzie, RPA wzbudza obecnie respekt wśród wszystkich zespołów z Czarnego Lądu.

 

 

SZYBKIE FAKTY

  • Przydomek: Bafana Bafana (Chłopcy)

  • Ranking FIFA: 61. miejsce (nr 10 w Afryce)

  • Najlepszy wynik na PNA: Mistrzostwo (1996)

  • Ostatni wynik na PNA: 3. miejsce (2023)

  • Występ: nr 12

 

Zatrudnienie Hugo Broosa w 2021 roku spotkało się początkowo ze sceptycyzmem, ale doświadczony Belg drastycznie zmienił kulturę pracy w kadrze. Skończył z erą „świętych krów”, a zgrupowania przestały przypominać wyjazdy na wczasy. Trener udowodnił, że nie liczą się nazwiska, lecz zaangażowanie – przykładem może być bezwzględne odsuwanie niezdyscyplinowanych graczy, czy początkowy konflikt (a następnie pojednanie) z weteranem Thembą Zwane. To podejście zbudowało w szatni niespotykaną wcześniej jedność, określaną przez obserwatorów tamtejszego futbolu mianem „braterstwa”, gdzie zniknęły dawne podziały klubowe między graczami Orlando Pirates i Mamelodi Sundowns.

hb

Hugo Broos

Fundamentem drużyny pozostaje zgranie oparte na zawodnikach wielkiej dwójki z RPA, czyli wyżej wspomnianych Mamelodi Sundowns i Orlando Pirates, co daje kadrze automatyzmy rzadziej spotykane u rywali którzy dysponują piłkarzami rozsianymi po całym świecie. Mózgiem zespołu jest Teboho Mokoena – kompletny pomocnik, który w eliminacjach był nawet najlepszym strzelcem drużyny. Do ataku (po absencji w poprzednim turnieju) wraca Lyle Foster z angielskiego Burnley, który ma być lekarstwem na występujące czasami bolączki ze skutecznością. Oczkiem w głowie kibiców jest jednak młodziutki, błyskotliwy skrzydłowy Relebohile Mofokeng z Orlando Pirates – talent, w którym upatruje się przyszłej gwiazdy światowego formatu, potrafiący zrobić różnicę jednym dryblingiem. Bardzo ważnym ogniwem w układance taktycznej jest Ronwen Williams, obecnie jeden z czołowych bramkarzy Czarnego Lądu. To także pierwszy rozgrywający RPA który nie boi się budować akcji od tyłu, wciągając rywala na własną połowę, aby stworzyć miejsce za ich plecami. Williams potrafi zagrać precyzyjną piłkę na 40 metrów, omijając pierwszą linię pressingu rywala.

Największym znakiem zapytania jest mało doświadczona grupa środkowych obrońców, potrzebująca czasu na zgranie. Z drugiej strony nie są to ludzie wzięci z pierwszej łapanki – Siyabonga Ngezana z FCSB występujący regularnie w rumuńskiej SuperLidze i Lidze Europy oraz zbierający bardzo dobre recenzje, stoperzy z ligi południowoafrykańskiej.

Droga do finałów w Maroku była dla RPA demonstracją siły. Zespół przeszedł przez grupę bez porażki, aplikując rywalom aż 16 bramek, co było drugim najlepszym wynikiem na całym kontynencie. Co ciekawe, odpowiedzialność za strzelanie goli rozłożyła się aż na 9 różnych zawodników, co dowodzi ogromnej głębi składu i uniezależnienia się od formy jednej gwiazdy. Styl gry „Bafana Bafana” ewoluował w stronę większego pragmatyzmu – to już nie tylko ładna gra piłką, ale też fizyczna walka i umiejętność przepychania trudnych spotkań.

Dobrą atmosferę panującą w kadrze może zepsuć afera która wybuchła na kilka dni przed startem turnieju. Selekcjoner Hugo Broos został zgłoszony do krajowej Komisji Praw Człowieka za rzekome wygłaszanie rasistowskich i obraźliwych komentarzy. Chodzi o sprawę obrońcy Mbekezeliego Mbokaziego który spóźnił się na zgrupowanie przed turniejem, ponieważ dogadywał on transfer do Chicago Fire. Niezadowolony tym faktem, 74-letni szkoleniowiec miał wypalić do agentki Mbokaziego: – Kobietka, która jest jego agentem i myśli, że zna się na piłce, robi to, co wielu agentów, czyli działa na zasadzie: „ile mogę na tym zarobić?” – powiedział Hugo Broos. O samym zawodniku dodał natomiast: – Mogę zapewnić, że jest czarnym facetem, ale kiedy wyjdzie z mojego pokoju, będzie biały. Sprawa nadal jest w toku.

RPA trafiła do grupy B z: Egiptem, Angolą i Zimbabwe. Choć rywale są wymagający, nastroje w kraju są bojowe. Kibice, którzy przez lata byli przyzwyczajeni do porażek teraz wierzą, że ten turniej może nawet przebić poziomem poprzedni. Jednak potencjał kadry Hugo Broosa i zdrowy rozsądek wskazują, że ich sufit to na ten moment półfinał turnieju.

ZALETY 🟢

  • Demokracja w ataku: Aż 9 różnych strzelców w eliminacjach sprawia, że rywale nie mogą skupić się na pilnowaniu tylko jednego snajpera – zagrożenie może nadejść z każdej strony.

  • Weteran na ławce: Najstarszy trener na turnieju to stary wyga, który wie, jak wygrywać w Afryce. Jego doświadczenie i spokój udzielają się drużynie w kluczowych momentach.

  • Klubowe zgranie: Oparcie trzonu kadry na zawodnikach grających ze sobą na co dzień w lidze krajowej daje przewagę taktyczną nad rywalami „sklejanymi” z różnych lig świata.

WADY 🔴

  • Brak planu B: Krytycy zarzucają selekcjonerowi, że zbyt wolno reaguje na wydarzenia boiskowe i zwleka ze zmianami, gdy pierwotna taktyka nie przynosi efektów.

  • Eksperymentalna defensywa: O ile boki obrony są silne, środek defensywy w nowym zestawieniu personalnym może potrzebować czasu na dotarcie, co na turnieju bywa destrukcyjne.

  • Ostatnia afera z trenerem: Choć wyniki go bronią, niedawny skandal medialny może popsuć klimat w szatni.

 

Skład oraz potencjalna jedenastka:

   

Wojciech Pietralik