Przewodnik PNA 2025 – Mali

Plik:Flag of Mali.svg

Reprezentacja Mali przyjeżdża na Puchar Narodów Afryki z bagażem nadziei, ale i ogromnej frustracji. W afrykańskim futbolu Orły noszą miano pechowców, najlepszej drużyny z Czarnego Lądu, która nigdy nie wygrała mistrzostwa kontynentu, ani nie awansowała na Mistrzostwa Świata. Mimo regularnego „produkowania” talentów do topowych lig i osiągania sukcesów w piłce młodzieżowej, seniorska kadra od dekad rozbija się o szklany sufit, którego symbolem stało się kolejne niepowodzenie w eliminacjach do Mundialu 2026.

MALI

 

SZYBKIE FAKTY

  • Przydomek: Les Aigles (Orły)
  • Ranking FIFA: 54. miejsce (nr 8 w Afryce)
  • Najlepszy wynik na PNA: II miejsce (1972)
  • Ostatni wynik na PNA: 1/4 (2023)
  • Występ: nr 14

 

W przeciwieństwie do katastrofalnych eliminacji MŚ, droga do Maroka na PNA była pokazem siły. Pod wodzą Toma Saintfieta Mali zdominowało swoją grupę kwalifikacyjną, kończąc ją bez porażki. Najbardziej imponująca była jednak gra obronna – Malijczycy stracili zaledwie jedną bramkę w sześciu meczach, co uczyniło ich (wspólnie z Senegalem) najszczelniejszą defensywą w całych eliminacji. Choć styl gry bywa krytykowany za zbytni pragmatyzm, wyniki w eliminacjach PNA dały kibicom nadzieję na stabilizację.

Zanim nastała era Saintfieta, malijska kadra przeszła przez organizacyjne piekiełko. Po relatywnie udanym PNA 2023, gdzie dotarli do ćwierćfinału pod wodzą Érica Chelle (choć odpadli w dość kuriozalnych okolicznościach z WKS), zespół pogrążył się w chaosie. Zaniedbania logistyczne uniemożliwiły drużynie dotarcie na czas do RPA, gdzie odbywał się mecz eliminacji MŚ przeciwko Madagaskarowi, co drastycznie wpłynęło na przygotowania piłkarzy. Koniec końców Mali zaledwie bezbramkowo zremisowało z Madagaskarem.

W następstwie tego skandalu kapitan Hamari Traoré opublikował list otwarty krytykujący brak profesjonalizmu Malijskiej Federacji Piłkarskiej. Skutki były natychmiastowe i brutalne: Traoré został zawieszony, a trener Chelle zwolniony (o czym dowiedział się z mediów społecznościowych). Dopiero przyjście Toma Saintfieta w sierpniu 2024 roku uspokoiło nastroje.

Tom Saintfiet to postać doskonale znana na kontynencie. Mali to już siódma afrykańska reprezentacja w jego karierze, choć na dłużej miejsce zagrzał tylko w Gambii z którą osiągnął historyczne sukcesy. Belgijski szkoleniowiec słynie z pragmatyzmu i umiejętności budowania solidnej defensywy. Ofensywne fajerwerki? To raczej nie w stylu Belga. Jego największym sukcesem dyplomatycznym było „zakopanie topora wojennego” między Hamari Traoré a federacją. Saintfiet przywrócił kapitana do kadry na listopadowe mecze towarzyskie, zapewniając drużynie lidera na turniej.

Saintfiet

Tom Saintfiet

Kluczowi zawodnicy i ich sytuacja:

  • Dorgeles Nene (Fenerbahçe): Obecnie najbardziej ekscytujący talent w malijskim futbolu. Skrzydłowy, który latem 2025 roku zamienił Salzburg na tureckie Fenerbahçe, jest w życiowej formie. Eliminacje do PNA zwieńczył hat-trickiem przeciwko Eswatini, potwierdzając, że może być liderem ofensywy.

  • Kamory Doumbia (Brest): Choć nominalnie jest ofensywnym pomocnikiem, w kadrze wykręca liczby klasycznej dziewiątki – 14 goli w zaledwie 26 występach czyni go najgroźniejszą bronią „Orłów”. W 2025 roku był w gazie, zdobywając dla kadry aż 5 bramek w 7 meczach. Jako „kreatywny silnik” zespołu, to na nim będzie spoczywać odpowiedzialność za otwieranie drogi do bramki.
  • Yves Bissouma (Tottenham): Największy znak zapytania. Gwiazdor Tottenhamu znalazł się w kadrze, mimo że od października leczył kontuzję kostki, której nabawił się w meczu kadry. Jego obecność to ryzyko, ale i konieczność – zdrowy Bissouma to jeden z najlepszych pomocników w Afryce. Saintfiet liczy, że uda się go postawić na nogi w trakcie turnieju.

  • Hamari Traoré (Paris FC): Doświadczony obrońca i duchowy przywódca szatni. Jego powrót po zawieszeniu był kluczowy dla morale zespołu, który potrzebuje silnej ręki w trudnych momentach.

Oczekiwania w Bamako są jasne: powtórzenie ćwierćfinału z poprzedniego turnieju to plan minimum. Mali udowodniło, że potrafi bronić na światowym poziomie, ale wielką niewiadomą pozostaje skuteczność w ataku przeciwko najmocniejszym rywalom. Jeśli Dorgeles Nene i Kamory Doumbia utrzymają formę strzelecką, a Yves Bissouma wróci do zdrowia, „Orły” mają argumenty by poważnie pomyśleć o zdjęciu klątwy i po raz pierwszy w historii sięgnąć po trofeum. Los przydzielił Malijczyków do grupy A z: Maroko, Zambią oraz Komorami. Awans z takiej grupy to ich obowiązek.

ZALETY 🟢

  • Żelazna defensywa. Zaledwie jedna stracona bramka w sześciu meczach eliminacyjnych. To najlepszy wynik w Afryce, ex aequo z Senegalem. Zespołowi Saintfieta bardzo trudno strzelić więcej niż jedną bramkę.
  • Duet Doumbia – Nene. Ofensywa ma kim straszyć. Nene zakończył eliminacje hat-trickiem, a Kamory Doumbia strzela z regularnością napastnika (14 goli w kadrze). To gwarancja jakości z przodu.
  • Trener-wyjadacz. Tom Saintfiet prowadzi już siódmą afrykańską reprezentację. Zna specyfikę kontynentu i potrafi godzić zwaśnione strony, co udowodnił, przywracając do kadry kapitana Traoré.

WADY 🔴

  • Zdrowie Bissoumy. Lider środka pola leczył od października uraz kostki. Jego brak lub słaba forma fizyczna mogą zachwiać równowagą drużyny.
  • Organizacyjna „beczka prochu”. Echa niedawnych skandali wciąż są żywe. Problemy z logistyką i strajki piłkarzy przeciwko federacji miały miejsce zaledwie kilka miesięcy temu.
  • Mentalność przegrywów: Mali to typ drużyny która lubi się zadowolić jednobramkowym prowadzeniem przed gwizdkiem końcowym i przez to niejednokrotnie doznawali niemiłego zaskoczenia. Kolejne nieudane eliminacje MŚ na pewno nie poprawiły ich nastrojów.

 

Skład oraz potencjalna jedenastka:

Wojciech Pietralik