Kącik Stali Mielec #86: Po meczu z ŁKSem

Kolejna porażka. Jeszcze niedawno bym się oburzał, ale obecnie to po prostu zwykły dzień kibica Stali. Historia kiedyś to oceni.

Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:

Maciej Gostomski

Nie wiem. W sensie niczego nie zawalił, a na dodatek był dosyć pewien przy bronieniu wrzutek, tylko no puścił 2 z 3 celnych uderzeń. Trochę jak Matys.

Bartosz Szeliga

Na początku nie wyglądał źle, nawet zanotował asystę, ale nawet później wyglądał dużo lepiej w obronie od Kavcica, natomiast jego celność podań po asyście była dramatyczna.

Dominik Szala

Jeśli junior, który ostatni raz zagrał w sierpniu wchodzi do pierwszego składu po kilku treningach i jest najlepszym obrońcą, to coś jest nie tak. Czy był to idealny występ? Nie, widać było, że debiutuje – był trochę elektryczny. Tylko co z tego, jak to on nas ratował po błędach Puerto, a nie na odwrót?

Israel Puerto

Na początku zdobył gola, miał parę niezłych lag, ale później z minuty na minutę było coraz gorzej. Długie podania na Cybulskiego były niecelne, a w obronie zamiast poprawiać błędy Kavcica, jeszcze dokładał do pieca. A no i zawalił przy obu golach.

Matija Kavčič

W ataku niby coś próbował, ale oprócz jednego dobrego zagrania do Cybulskiego, zapamiętałem go jedynie z wrzutek na pierwszego obrońcę. W obronie to szkoda gadać. Jeszcze na początku ratował go spalony, ale później ŁKSiacy robili z nim, co chcieli.

Jehor Tsykalo

Był to jego najlepszy mecz w naszych barwach, ale dalej problem jest taki, że ciężko go zauważyć na boisku, a jeśli chodzi o zagrania dające cokolwiek to chyba nie da się ich uświadczyć.

Piotr Wlazło

W pierwszej części jeszcze wyglądało to przyzwoicie, ale w drugiej dramatycznie rozgrywał i wszystkie jego wysiłki w destrukcji za wiele nie znaczyły.

Jost Pisek

Taka trochę tradycja – trochę irytuje stratami i brakiem konkretów, ale gość jest dosłownie wszędzie (niezależnie czy bronimy czy atakujemy) i dzięki temu jest kluczowym zawodnikiem.

Kamil Cybulski

Irytuje stratami i tak dalej, ale to on ostatnio przejął rolę Kruszela. Po prostu jako nieliczny chce piłkę i nie boi się działać.

Kristian Fucak

W pierwszej połowie zapamiętałem go jedynie z pojedynków na własnej połowie boiska (głównie je przegrywał). W drugiej miał ze dwie lepsze akcje, ale trochę to mało.

Paweł Kruszelnicki

Gdzie jest stary Kruszel? W sensie dalej próbuje wchodzić w pojedynki, ale robi to dużo rzadziej i gorzej niż na jesień.

Adrian Bukowski

Trener mówił, że jest bardziej ofensywny niż Tsykalo. No zgoda, ale Jehor chociaż umie podać, a Adrian potyka się o piłkę.

Hubert Matynia

Absolutnie nic nie pokazał, ale chociaż lewa strona była trochę spokojniejsza niż przy Kavcicu.

Fryderyk Gerbowski

Z jedną czy dwie niezłe akcje miał, ale nie tego oczekujemy.

Kamil Odolak

Wszedł.


Kącik hejtu 

Co to było? W sensie pierwsza połowa wyglądała ok, ale tradycyjnie nie wyszliśmy na drugą. W końcówce nawet ŁKS bardziej chciał strzelić gola od nas. Jak my się chcemy utrzymać?

Wiem, że ławka wygląda tragicznie, ale trener zmieniający Tsykalo na Bukowskiego? Jeszcze mówi, że Adrian jest bardziej ofensywny. No może i tak , ale przede wszystkim to dalej „6” i to ułomna piłkarsko. Już nie wspomnę o wejściu Odolaka. Jak słabi muszą być Lukić i Nunez, że wchodzą takie orły?

Konferencja – zazdroszczę osobom, które jej nie oglądały. Gdybym nie znał faktów to bym pomyślał, że walczymy o baraże i źli dziennikarze marudzą, bo spaliśmy na 7. miejsce. I jeszcze coś mówi, że jak się chce uderzyć psa, to kij się znajdzie. No nie. Argumentów, żeby w niego walić jest coraz więcej, a głównym jest ta tabela.

Mimo wszystko, zdania nie zmieniam. Widzę, do czego prowadzi kadencja Mamrota, ale nie ujrzycie tu nawoływań do zwolnienia. Co to za różnica czy zdobędziemy 2 czy 7 punktów? Co to za różnica czy zajmiemy 18 czy 17 miejsce? I tak zlecimy z hukiem, a trzeci trener na kontrakcie tylko po to, żeby zamiast giga marazmu był po prostu marazm, nie ma moim zdaniem sensu.

Ktoś (chyba Michał Szewczyk) wrzucił, że na meczu był Adam Majewski. Po pierwsze moim zdaniem jest to po prostu przypadek – podczas gry w Ekstraklasie też kilka razy był na trybunach i nikt nie robił afery. Po drugie, jeśli faktycznie trwają rozmowy, to mam nadzieję, że nic z tego nie wyjdzie – jeśli zmieniać, to na kogoś ogarniającego trenerke, a mam wątpliwości czy do tego grona należy Majewski.

Jeszcze jedno o meczu. Mogę (a nawet muszę, bo to są główni winowajcy) narzekać na Mamrota czy Klimka, ale utkwiła mi sytuacja z drugiej połowy, gdy Gostomski wybija piłkę bodaj na Cybulskiego (choć nie jestem pewien), który ma dosyć dużo miejsca. Tylko w międzyczasie dwójka rywali ruszyła na piłkę,  a my se stoimy i nawet ten umowny Cybulski za bardzo nie skakał do piłki. Jak się nie umie, to można nadrobić zaangażowaniem, a tu nawet tego nie było.

Klimek otworzył X. To znaczy niestety ostatnio często to robi, ale ten post był wybitny


„Historia to oceni” – no zgoda, oceni też to:

„Zastanawiam się czy było warto” – to jest bezczelne. Co jeszcze? Może mamy jeszcze mu dziękować za to, że łaskawie jest prezesem?
Pewnie będzie z tego awantura, ale trudno – jak mam być szczery, to będę szczery. Moim zdaniem Jaskot doprowadził klub do ruiny i tu akurat Klimek ma rację, ALE im dłużej widzę, co odwala Klimek i jak potrafi kłamać na każdym kroku, tym mam większe wątpliwości, czy ten Jaskot faktycznie był aż tak zły. Jeszcze raz – pamiętam te czasy (pamiętam też jak była zbiórka kibiców na ratowanie klubu, a Klimek ani złotówki nie wpłacił – w przeciwieństwie do Poręby) i Jaskota bronić nie będę, ale skoro gość kłamie na każdy temat, to naprawdę tu nie mógł?
Jeszcze muszę wspomnieć, że gość zaczął ukrywać komentarze.

Legendarna konferencja została odwołana. Czyli tak:
1. Robisz konferencję bez żadnego sensu.
2. Następnie wredni hejterzy zadają pytania, wiec wymyślasz, że trzeba podać imię i nazwisko.
3. Wyników nie ma, więc odwołujesz konferencję.
Zapytam jeszcze raz – czy wy tam nie macie instynktu samozachowawczego?

W Przeglądzie Sportowym pojawił się artykuł o nas. Powiem tak – nic odkrywczego tam nie ma, ale po pierwsze zebranie tego do kupy uderza inaczej, a poza tym redaktor Koliński wykonał robotę, którą powinny wykonać regionalne media. Trochę wstyd, ale w sumie czego ja oczekuję, jak największa redakcja (Hej Mielec) jest na zawołanie Klimka?

Z mniej istotnych informacji – Klimek lajkuje swoje posty.

Osobiście na Odrę wyszedłbym tak:

Gostomski

Szeliga* – Szala – Wlazło – Matynia

Pisek – Gerbo** – Doman

Kruszelnicki – Fucak – Cybulski

* Kto inny?

** Wygląda to źle, ale trudno.