4 wygrane w 5 meczach, trzy punkty przewagi nad Zniczem i 6 nad Górnikiem. Ok, jutro będą derby i wszystko może się odwrócić (choć ja pierwszy raz od dawna wierzę w zwycięstwo), ale ciężko ignorować naszą świetną formę i to, że utrzymanie się zbliża. Szczególnie, że ogrywamy Grodzisk walczący o awans, samemu grając w 10 (sorry, ale Odolak to nie jest napastnik na poziomie pierwszej ligi) i to wcale nie będąc w najwyższej formie.
Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:
Maciej Gostomski
Przy golu nie mógł nic zrobić, a oprócz tego nie miał wiele roboty. Może jakaś jedna interwencja czy wyłapane wrzutki, ale nie miał się jak wykazać.
Hubert Matynia
Jak jestem jego ogromnym „fanem”, tak tutaj zagrał bardzo dobrze. Może Olewiński chciał nam zepsuć mecz, ale dzięki Hubertowi mu się to nie udało. Na dodatek, nieźle wypychał rywali, ale do tego przejdę później. Nawet współpraca z Cybulskim wyglądała przyzwoicie.
Israel Puerto
W obronie zagrał świetnie i chyba był najlepszym naszym zawodnikiem (po prostu uratował nam wynik). W ofensywie również zagrał świetnie – był kluczowym zawodnikiem przy stałych fragmentach, ma asystę i mógł mieć gola.
Dominik Szala
Raz popełnił dosyć duży błąd, ale gdyby nie skrót to w życiu bym o tym nie pamiętał, więc nie był tak duży. Ogólnie przyzwoity występ – bez szału, ale nie mam na co narzekać.
Ale Diez
W obronie zagrał przyzwoicie (choć trzeba przyznać, że Pogoń atakowała głównie drugą stroną). W ataku natomiast tradycyjnie wrzucał tragicznie, ale próbował zastąpić Fucaka (mimo zupełnie innej pozycji) i wypuszczać Kruszela (wychodziło różnie, ale przynajmniej celnie podawał).
Piotr Wlazło
Nie wiem. W sensie nie zagrał źle, po jego strzale był karny i chyba miał kilka przyzwoitych zagrań, ale prawdopodobnie w „Kąciku hejtu” będzie więcej o środku pola (o tym, jak nie za bardzo działał w obronie) i wydaje mi się, że to była głównie jego zasługa. Argumentów mam 0, ale jakoś tak mi się wydaje.
Chema Nunez
Bardzo dyskretny występ. Coś fajnie rozegrał, ale może dwa razy go zauważyłem.
Jost Pisek
Był dość istotny w pressingu czy rozegraniu, ale widać było, że gra niemal jako drugi napastnik, to nie jest jego naturalne środowisko i w związku z tym za wiele nie pokazał. W sensie z Wieczystą też grał wysoko, ale tam to wyglądało jak coś a la „10”, a teraz to na moje oko bardzo często grał wręcz obok Odolaka.
Paweł Kruszelnicki
Próbował go Diez podłączać, on również się starał, ale ogólnie był raczej niewidoczny, a jak się pojawiał, to nie wynikało z tego nic pozytywnego.
Kamil Odolak
Spodziewałem się katastrofy i niby jej nie było, ale nie przekonał mnie. Próbował naśladować Fucaka w grze z kontry i na szczęście nie było strat, ale nie wypuszczał skrzydeł, jak to robi Kristian. Podobnie było w polu karnym (gdzie się czuje dużo lepiej) – niby był groźny, ale widać było różnicę klas.
Kamil Cybulski
Nie zagrał tak świetnie, jak z Wieczystą, ale moim zdaniem był naszym najlepszym zawodnikiem w ofensywie (szczególnie podczas pierwszej połowy) i zasługiwał na jakąś liczbę.
Jehor Tsykalo
Nic nie pokazał, ale zdobył zwycięskiego gola, więc nie mam, na co narzekać.
Fryderyk Gerbowski
Dlaczego na jego pozycji musi być Kruszel? Zachwycałem się już wcześniej jego zmianami, ale teraz moim zdaniem przebił samego siebie. Czy jestem nieobiektywny? Oczywiście, ale tak uważam i tyle.
Daniel Lukić
Już wiem, dlaczego zagrał Odolak. Kamil zagrał bardzo przeciętnie, ale dało się żyć, a tutaj podejrzewam, że skończyłoby się to źle, gdyby wyszedł w pierwszej 11.
Jakub Kowalski
Dalej uważam, że jest jeźdźcem bez głowy i bazuje tylko na szybkości, ale zaczęły się pojawiać oznaki innych umiejętności.
Maciej Domański
Wszedł.
Kącik hejtu
Co tu się dzieje? Czwarte zwycięstwo w tak krótkim czasie. Może był to trochę mecz dla koneserów, ale czy to jest istotne? Absolutnie nie, liczą się kolejne 3 punkty.
Czas na trochę merytoryki (czyli coś, do czego nie jestem przyzwyczajony, ale na szczęście nie było dymów pozaboiskowych). Przy Matynii pisałem o wypychaniu (możliwe, że przy Puerto również, a jak nie pasowało mi to do zdania, to piszę teraz), a przy Właźle o słabym środku pola. Chodzi o to, że Pogoń bardzo łatwo znajdowała luki koło naszych ósemek i po podaniach w tę strefę szło największe zagrożenie. Na szczęście obrońcy (patrz Puerto i Matynia) świetnie spowalniali rywali i pomocnicy odbudowywali ustawienie, ale trochę mnie to niepokoi, bo ostatni raz taki problem mieliśmy chyba z Polonią Warszawa.
Tutaj mała errata do opisu Piotrka – nie mówię, że to jego wina, prawdopodobnie problem jest głębiej (struktura czy coś), ale skoro jest on odpowiedzialny za destrukcję, a ewidentnie był z tym problem, to muszę o tym napisać. Szczególnie, że z innych sytuacji za bardzo go nie zapamiętałem.
To tyle narzekania (trochę długie to wyszło, ale już tak mam, że narzeka mi się dużo łatwiej, niż chwali). Brawo trener Mamrot za uporanie się z brakiem Fucaka, brawo za to, że Pogoń absolutnie nie wyglądała na zespół walczący o awans i wreszcie brawo za szczelną obronę. Ogólnie brawa dla całego zespołu za ten mecz. A no i brawo trener Karmelity za przygotowanie SFG. Chciałoby się coś napisać o słowach Klimka dla TVP, ale dam se spokój – przyjdzie na to czas po sezonie
Jeszcze jedna rzecz, bo chyba nie wybrzmiała. Możemy dyskutować, czy MVP był Puerto czy Cybulski (pomijam to, że cały zespół stanął na wysokości zadania i właśnie ta zespołowość jest moim zdaniem przyczyną naszej formy), ale muszę to powtórzyć – cichym bohaterem jest dla mnie Matynia (może ze względu na zerowe oczekiwania, ale kurczę blade, podobał mi się)
A poza tym uważam, że Klimek z Kapinosem powinni odejść.
Osobiście na Stal Rzeszów wyszedłbym tak:
Gostomski
Diez – Szala – Puerto – Matynia*
Pisek – Wlazło – Nunez
Kruszelnicki** – Fucak – Cybulski
* Mam o nim bardzo złe zdanie, ale po takim meczu nie można go odstawić.
** Chciałbym gdzieś upchać Gerbo, ale nie ma gdzie. Najbliżej mi do posadzenia na ławce Pawła, ale z drugiej strony Kruszel absolutnie na to nie zasługuje.

