Czas na ostatnie podsumowanie meczu Stali Mielec w tym sezonie, tym razem zespół z Mielca mierzył się z ŁKSem i był to mecz bez żadnej stawki, bez większego zaangażowania i bez komentarza (☹).
Przedstawię Wam moją opinię na temat gry „Biało-Niebieskich”:
Konrad Jałocha
Średni występ. Z jednej strony nieźle wybronił 1/2 sytuacje 1 na 1 i bramki były trudne do obrony, więc nie mogę za bardzo marudzić, natomiast Kochal takie strzały bronił, a u nas bramkarz nie może być z gatunku „nie robi baboli”.
Marco Ehmann
Słaby występ. Nie przypominam sobie żadnych sytuacji z jego udziałem (ani nic nie odebrał itp., ani nic nie zepsuł), natomiast przez jego głupi błąd musieliśmy przez ponad 70 minut grać w osłabieniu (chociaż tutaj powinien mu podziękować, ponieważ dzięki temu wydarzeniu Stępień zagrał tylko (chyba) 23 minuty).
Mateusz Matras
niezły występ, ale zdecydowanie nie było to nic wielkiego. Miał kilka odbiorów, ale ze dwa razy trochę zepsuł (takich sytuacji było mniej, niż tych zakończonych pozytywnie, ale jednak były).
Maksymilian Pingot
Nijaki występ. Może coś mi umknęło, ale nie przypominam sobie żadnych sytuacji w obronie z jego udziałem (była jedna, w której chyba zepsuł, ale nie jestem pewien, czy to nie był Bert, a nie Maks). W obronie może nic nie zrobił, ale pod koniec lubił się podłączyć do ataku (widać było, że jest surowy technicznie, ale współpraca z Getkiem wyglądała fajnie).
Łukasz Gerstenstein
Średni występ. W pierwszej części nie zrobił praktycznie nic w ataku i zapamiętałem go jedynie z jednej/dwóch minimalnych pomyłek w obronie. W drugiej natomiast zaczął walczyć w ofensywie (potrafi trochę bardziej ryzykować i przede wszystkim być bardziej efektywnym, ale tragedii nie było).
Matthew Guillaumier
Mocno przeciętny występ. Niby był dosyć często przy piłce, ale na tym się kończą pozytywy, ponieważ kompletnie nic z tej aktywności nie wynikało i mam wrażenie, że jego jedynym celem na ten mecz było nic nie zepsuć.
Rafa Santos
Słaby mecz. Ogólnie zagrał bardzo podobnie do Gulliego (był dosyć aktywny, ale nic z tego nie wynikało i jego jedyny cel brzmiał „nic nie zepsuć”), ale miał więcej momentów, podczas których zniknął i, na moje oko, to on był odpowiedzialny za krycie Pirulo podczas trzeciej akcji bramkowej rywali.
Krzysztof Wolkowicz
Bardzo przeciętny występ. W pierwszej części był bardzo aktywny w ataku, ale kompletne nic z tego nie wynikało, w obronie natomiast lubił się mylić (co prawda później poprawiał wiele z tych błędów, ale za dużo było tych potknięć). W drugiej połowie zniknął zarówno w ataku, jak i w obronie.
Mateusz Stępień
„Aleśmy tego Stępnia sprawdzili!” [1]– tak brzmi jeden z komentarzy w odniesieniu do wczesnej zmiany Mateusza, z którym pozwolę się częściowo nie zgodzić – owszem, jeśli miał to być sprawdzian dla Mateusza, to 23 minuty gry trudno określić wiarygodnym testem, ale ten występ był tak okropny, że moim zdaniem jutro powinno nastąpić pożegnanie. Nie mogę mu odmówić zaangażowania, ale praktycznie każdy (o ile nie każdy) jego kontakt z piłką kończył się tak samo – stratą (nawet pierwszy gol rywali był przez jego stratę).
Koki Hinokio
Raczej średni występ, ale trudno tu o ocenę. Na początku był dosyć często aktywny, ale nic z tego nie wynikało, natomiast później zdecydowanie zniknął, jednak gdy się pojawił, to coś tego wynikało (zgadza się – w pierwszej połowie były to akcje, gdy trochę opuścił pozycję i się cofnął, a w drugiej grał na 8).
Ilya Shkurin
Słaby mecz. Ja rozumiem, że nie miał podań, ale kompletnie nie cofał się do rozegrania i ogólnie był nieaktywny (pod koniec drugiej połowy się trochę poprawił, ale dalej nie wyglądało to jakoś wybitnie).
Bert Esselink
Średni występ. Miał kilka fajnych akcji w obronie, ale parę razy trochę zepsuł pod względem szybkości.
Łukasz Wolsztyński
Moim zdaniem był on naszym MVP (sam nie wierzę, że to piszę). Owszem, było widać brak techniki i mógłby częściej skakać do główek, ale chyba tylko u niego było widać chęć walki o każdą piłkę i moim zdaniem tym swoim zaangażowaniem przykrył swoje braki piłkarskie.
Krystian Getinger
Niezły występ. Obrony nie ocenię, ponieważ był bezrobotny, natomiast w ataku był bardzo aktywny i ta aktywnośc stwarzała zagrożenie dla rywali (może nie jakieś wielkie, ale jednak).
Leo i Cetnar zagrali za mało do oceny.
Podsumowanie
Styl – chciałbym coś napisać, ale nie da się. Mógłbym napisać, że nie mieliśmy żadnego pomysłu na grę i miałbym rację, ale u nas kompletnie nie było zaangażowania, a to powinna być podstawa.
Rzuty rożne – my serio mieliśmy tylko 2 schematy rozegrania (zawsze były 3, czasem 4)? Pierwszy wykorzystaliśmy raz i nawet nie pamiętam, na czym on polegał, więc raczej nie był zbyt skuteczny, a drugi próbowaliśmy milion razy, tylko jest 1 problem – oddaliśmy potężne 0 strzałów (wszystkie piłki wybijał, albo łapał bramkarz).
Trener – na ten temat napiszę w tekście podsumowującym sezon (o ile będzie, bo nie wiem, czy jest sens pisać to samo po raz pięćsetny (możecie pisać w komentarzach)), ale krótko: moim zdaniem trzeba było zmienić trenera, ale rozumiem argumenty za nowym kontraktem i rozumiem podjętą decyzję.
Jeszcze jedna sprawa – proszę brac te oceny z dystansem, bo kamera była okropna, a jeszcze w pierwszej części było słońce i miałem problemy z oceną, kto ma piłkę itp..
[1] Dla niezorientowanych: najprawdopodobniej występ Mateusza był spowodowany chęcią sprawdzenia, czy się nadaje na kolejny sezon (średnio to rozumiem, bo miał trochę szans podczas sezonu i, delikatnie mówiąc, nie zachwycał swoją grą, ale to inna sprawa).

